|
Blog > Komentarze do wpisu
Chleb pszenno-żytni na zakwasieNareszcie udało mi się wyhodować zakwas i mogłam upiec chleb z jego dodatkiem. Tym razem skorzystałam z przepisów Mirabbelki. Jakiś czas temu kupiłam gazetę z dodatkiem na temat pieczenia chleba na zakwasie , z przepisami autorstwa Mirabbelki. Przez tydzień karmiłam zakwas i w końcu uznałam, że mogę spróbować coś na nim upiec. Byłam mile zaskoczona, bo chleb urósł jak na drożdżach [ w przepisie nie było ich ani grama ] , a zakwasu było w przepisie naprawdę niewiele. Może nie wyszedł mi tak piękny jak autorce przepisu, ale był smaczny i pachnący - jak na pierwszy raz jestem zadowolona z efektów :) Trochę za bardzo spiekłam górę, bo za wysoko dałam blachę w piekarniku - mam nadzieję , że mój kolejny "zakwasowiec" wyjdzie ładniejszy ;)
Składniki : zaczyn ( 200 g ) :
ciasto :
Składniki zaczynu wymieszać z wodą, odstawić pod przykryciem na 12-14 godzin w temperaturze pokojowej. Następnego dnia mąkę pszenną i żytnią dokładnie wymieszać z wodą, przykryć i odstawić na godzinę. Po godzinie posypać ciasto solą i jeszcze raz szybko zagnieść. Dodać wyrośnięty zaczyn, zagniatać kilka minut ( ciasto powinno być średnio ścisłe, jeżeli trzeba , dodać trochę wody lub mąki ). Odstawić na 2-2,5 godziny. W tym czasie dwa razy ( co godzinę ) odgazować ciasto, aby uzyskać gładką i równą powierzchnię. Kulę ciasta rozpłaszczyć lekko uderzając w jego powierzchnię. Następnie zawinąć brzegi ciasta do środka. W ten sposób napina się jego dolna część. Uformować bochenek, robiąc to tak, jak przy odgazowywaniu ciasta. Ułożyć zlepieniem do góry do koszyka lub wyłożonej ściereczką i posypanej mąką miski ( mój chleb wyrastał w misce ). Odstawić do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej na 3-4 godziny ( powinien podwoić swoją objętość ). Chleb włożyć do formy*, naciąć. Piec w temperaturze 240°C przez 40-45 minut. Postukany od spodu chleb powinien wydawać głuchy dźwięk - wtedy jest gotowy. * mój chleb piekłam bez formy - w piekarniku nagrzałam dużą blachę ( tę z wyposażenia piekarnika ) , włożoną na odwrót tzn.spodem do góry . Piekarnik spryskałam wodą , następnie na gorącą blachę wyłożyłam chleb prosto z miski i nacięłam. Wsunęłam blachę do piekarnika i piekłam j.w.
czwartek, 10 września 2009, abbra
Komentarze
gospodarnanarzeczona
2009/09/10 07:13:49
Gratulacje! Moje pierwsze nawet w połowie nie były tak piękne. I to na blasze! Zyczę kolejnych udanych wypieków.
2009/09/10 08:22:18
ślicznie go nacięłaś
wyszło takie chlebowe słońce mam nadzieję, że i moje zakwasowce kiedyś będą takie piękne 2009/09/10 08:23:24
ślicznie go nacięłaś
wyszło takie chlebowe słońce mam nadzieję, że i moje zakwasowce kiedyś będą takie piękne 2009/09/10 08:31:38
Och, zazdroszczę wam, piekącym chleby! No, ja jednak nie mam, niestety, tyle czasu, bo jednak wymaga cały proces pieczenia sporo godzin.
A na maszynę nie mam miejsca w kuchhni:( 2009/09/10 08:59:05
Piękny chleb i bardzo ładne nacięcia. Ja już kilka zakwasowców upiekłam, ale nigdy taki ładny bochenek mi nie wyszedł. Pozdrawiam serdecznie - muffingirl
2009/09/10 09:03:59
Chlebek jest przesliczny :) Taka kromeczke posmarowana maslem chetnie zjadlabym na sniadanie :))
2009/09/10 09:26:44
Pięknie wygląda. I uważam, że poza dobrym masłem nic więcej mu nie potrazeba :)
2009/09/10 11:07:52
Przepiękny! Może i ja w końcu przełamię złą passę i wyhoduję zakwas z prawdziwego zdarzenia i też będę mogła się cieszyć z pięknego, pachnącego chlebka :)
2009/09/10 12:54:34
Cudowny!!! ja nie wiem, co Ci się nie podoba w nim. jest rewelacyjny, a te nacięcia - cudowne!
2009/09/10 21:57:43
Chlebek jest piękny. Moje nacięcia raczej chleb szpecą, a twoje zdobią. Nie ma nic lepszego niż taki chlebek z masłem.
2009/09/10 22:27:21
gratuluje zakwasu! Mistrzowski wypiek:) Chlebek wyglada idealnie! Pieknie Ci wyrosl i jakie ladne naciecia zrobilas:) Ja zawsze pieke chleb w formie, bo jakos boje sie sprobowac bez niej. Czy wykladalas miske sciereczka czy tylko dobrze posypalas maka. Nie "rozchodzil Ci sie chleb na boki" jak wylozylas go na blache?
2009/09/11 06:26:48
Gospodarnannarzeczona, dziękuję ! To właściwie był drugi raz- kiedyś upiekłam kilka chlebów na zakwasie, z różnym skutkiem - pierwszy prawie mi nie urósł, drugi był ładny ,ale w przepisie było dodane sporo zakwasu- więc miał na czym rosnąć. Ten jest z malutką ilością zakwasu ( takiego z prawdziwego zdarzenia ) - i bardzo się ucieszyłam, że tak wyrósł :) Dlatego traktuję to jak pierwszy raz ;)
Asiu , dziękuję :) Wzorowałam się na Mirabbelce :) Negresco , u mnie z czasem też nieraz krucho :) Ten chlebek zaczęłam robić w piątek wieczorem , a skończyłam w sobotę ok.16 - ale warto było się pobawić :) A kuchnię też mam malutką ;) Efi, dziękuję pięknie ! Mam trochę zaległości , jeżeli chodzi o pieczenie pieczywa - mam nadzieję , że teraz uda mi się je nadrobić :) Maju, Kasiu , dziękuję ! Z samym masłem jest pyszny i nie musi być już innych dodatków :) Majanko ,dziękuję ! Nareszcie się zmobilizowałam i nastawiłam zakwas - pięknie pachnie i bąbelkuje - mam nadzieję , że długo mi posłuży ;) Szarlotku, dziękuję ! Przepis na zakwas mam z tej gazetkowej książeczki Mirabbelki - zakwas wyszedł jak ta lala ! W wolnej chwili podam przepis :) Viridianko , ślicznie dziękuję ! Atinko , dziękuję ! Nie podoba mi się zbyt spieczona góra - chleb za szybko się zrumienił , bo za wysoko dałam blachę. Mam wrażenie , że mógłby bardziej wyrosnąć :) Nobleva , dziękuję pięknie ! Własny chleb smakuje najlepiej , nawet z krzywymi nacięciami :) Iwonko , dziękuję ! Miskę wyłożyłam ściereczką i obsypałam ją mąką - i włożyłam ciasto. Po wyłożeniu na blachę chlebek ciut się rozlał na boki, ale nie za bardzo - trzymał formę :) Trochę się bałam piec bez formy, ale nie było tak źle ;) 2009/09/11 11:31:59
Abbro, ale co Ty mówisz? Jaki nieudany? jaki spieczony??? Przeciez wygląda rewelacyjnie! I kształt jaki ma cudny i te nacięcia... Nie nooo, zawodowy wypiek! :)
2009/09/14 23:15:14
Małgosiu , się rumienię normalnie ... :) Dziękuję pięknie za miłe słowa :)
2009/09/28 14:10:40
Alez sie ciesze, ze trafilam na Twoj blog!!( przez Swiat Nasz Kolorowy). Pieklam mojego razowca z duzym sukcesem przez wiele lat, ostatnio zaniedbalam, ale napieklam sie tego tyle, ze juz nawet przepisu dokladnie podac nie potrafie, bo po pewnym czasie to juz wszystko robi sie "na oko". Widze, ze mam szanse i na zwykly chleb, musze tylko zmienic make:). Fachowcy w piekarni powiedzieli mi, ze ladna, lsniaca skorka na chlebie to efekt dzialania pary, "szfila"-nazywali to, i ze tego nigdy nie osiagne w piekarniku, choc mozna-tak jak Ty rozpylic troche wody. Posmarowanie olejem troche pomaga (wspominalam przy innym przepisie), tyle ze ciasto robi sie wtedy bardziej "niesforne" i nie zaryzykowalabym pieczenia bez foremki, ale to najmniejszy problem, smak jest tu najwazniejszy. Twoj chlebek wyglada tak apetycznie, ze chyba zaraz wezme sie za mieszanie zakwasu:)
2009/09/28 22:17:46
Griszowa , bardzo miło czyta się takie słowa ! Cieszę się , że Ci się u mnie podoba :)
Miałam dłuższą przerwę w pieczeniu chleba, zakwasowce wymagają trochę więcej dopieszczania niż chleby na drożdżach - ale są tego warte, bo smak jest niezapomniany. Ten chlebek mile mnie zaskoczył, nie spodziewałam się, że urośnie na tak małej ilości zakwasu :) 2009/10/03 13:19:09
Czy ktoś wie, dlaczego w moim chlebie zawsze odchodzi skóra tworząc wewnątrz wielka dziurę ?
2009/10/03 17:16:29
Jaannino , nie wiem, od czego to zależy. Mam zbyt małe doświadczenie, jeżeli chodzi o pieczenie chlebów.
Spróbuj może zadać to pytanie na stronie Mirabbelki - www.chleb.info.pl pozdrawiam - abbra
Gość: aneta, 89-72-176-233.dynamic.chello.pl
2011/05/12 18:52:24
Mój zakwas ma już ok 2 miesiące. Piekę ok co 7-10 dni. Sprawdziłam już kilka przepisów, ale ten jest nie do przebicia. Skórka bardzo chrupiąca, a miąsz delikatny w smaku ( nie za kwaśmy)! Idealny! To najsmaczniejszy wypiek. Dziękuję za przepis ;-)
Pozdrawiam 2011/05/13 07:07:17
Aneto , bardzo się ciszę , że skorzystałaś z tego przepisu i że Mirabbelkowy chlebek Ci smakuje :))
pozdrawiam !
Gość: marta, dtf232.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/22 17:10:58
próbowałam zrobić chlebek, niestety wyszła kompletna klapa :/ chleb na drożdżach piekę od dawna i wszyscy się nim zajadają, chciałam spróbować takiego na zakwasie i nic nie wyszło... może następnym razem
2011/10/23 10:13:25
Marto , nie przejmuj się , ja też mam za sobą parę zakwasowych wpadek.
Borodinsky , który miał wyrastać 5 godzin , u mnie wyrastał 20 godzin. Innym razem robiłam mieszany chleb na zakwasie - pierwszy raz pięknie wyrósł i był bardzo smaczny, kolejny bardzo słabo wyrósł i był wściekle kwaśny. Zakwasowe chleby są nieco kapryśne, trzeba czasu , żeby je "oswoić" . Ważne , że spróbowałaś . Następnym razem pójdzie lepiej :) pozdrawiam serdecznie - abbra 2011/11/09 16:43:32
dzisiaj go upiekłam :D
Zakwas miał do prawda 5 dni i chlebek słabo podrósł po tych ostatnich 4h, za to w piekarniku mi się zrobiła bomba :D Dobrze, że go nacięłam, to chociaż w tym nacięciu "wylęgła" się reszta chleba. Skórka też odrobinę spalona, ale nie jest źle. Już się studzi i nie mogę się doczekać odkrojenia piętki :D Napiszę co mi z niego wyszło. ps- też nie dowierzałam, że z tak małej ilości zakwasu można upiec chlebek :D ( jak robię razowca używam 60g zakwasu na jakieś 600g chlebka), pojutrze czeka mnie bagietkowy chlebek :) 2011/11/10 15:09:56
hmm... w chlebku były dziury :D takie po 1cm :D ale i tak smakował. Następnym razem dłużej go potrzymam do wyrośnięcia :)
2011/11/13 13:16:36
Karolciu , cieszę się , że chlebek Ci smakował !
Chleby na zakwasie są wspaniałe, już mi się za nimi tęskni - już dawno ich nie piekłam :)
Gość: lora, cpc13-hari11-2-0-cust101.hari.cable.virginmedia.com
2012/02/06 12:17:47
Witam, wkoncu znalazlam przepis dzieki ktoremu wyszly mi juz 2 piekne chlebki i dzisiaj bedzie nastepny :D pieke chlebus juz od kilku miesiecy i jeszcze ani razu mi tak nie wyrosly jak na tym przepisie. Mialam maly problem, bo chlebki przykleily mi sie do sciereczki mimo, ze byla posypana maka i jak je przekladalam na blache to sie gora troche porozrywala ale nie potrzebnie sie tym martwilam, bo wyszly wspaniale, tzn jeden pieklam w formie i wyszedl bardzo wysoki i pulchniutki a drugi musialam piec na blasze, bo nie mialam juz formy i rozlazl sie na boki dosc bardzo ale i tak byl pyszny :) Zakwas mam juz bardzo dobry ale na poczatku musialam sie z nim troche nameczyc, nie chcial sie rozwijac, wiec schowalam go do lodowki i wspomagalam sie drozdzami jak pieklam, ale po pewnym czasie (jakis 2 tyg lezenia w lodowce) bardzo milo mnie zaskoczyl. Otworzylam lodowke i uslyszalam syczenie, okazalo sie, ze to moj zakwas zacza pracowac jak szalony i uciekac ze sloika, oj jaka byla moja radosc! :D nie moglam go normalnie uspokoic hehehe takze rada dla poczatkujacych, nie rezygnujcie ze swojego zakwasu jesli na poczatku wam nie wychdzi ;)
2012/02/07 06:17:06
lora , bardzo się cieszę , że skorzystałaś z przepisu i jesteś zadowolona z efektów ! :)
Gość: BASIK, 85-219-246-238.belchatow.msk.pl
2012/02/21 20:25:14
Super chlebek.....jeszcze nigdy mi taki udany nie wyszedł jak z tego przepisu .WIELKIE DZIEKI
2012/02/22 06:03:59
BASIK , to świetnie ! Cieszę się , że chlebek się udał - no i najważniejsze - że smakował ! :)
|