|
Blog > Komentarze do wpisu
Płatki fiołków ucierane z cukremOd dawna mnie korciło , żeby zrobić fiołki w cukrze. Pięknie wyglądają jako dekoracja tortów i deserów. Jest z tym trochę zabawy, bo każdy kwiatek trzeba zanurzyć w białku, potem oprószyć cukrem - a na koniec dobrze wysuszyć. Trzeba poświęcić na to sporo czasu. I właśnie tego czasu mi zabrakło, kiedy niedawno dostałam sporą garść fiołków - nieskażonych, rosnących z dala od ulicy - czyli nadających się do jedzenia. Koniecznie chciałam spróbować, jak smakują fiołkowe przetwory, więc postanowiłam zrobić eksperyment i przygotować je tak, jak przygotowuje się płatki róży cukrowej - czyli utrzeć z cukrem. Najpierw musiałam pozbyć się łodyżek i szypułek. Czułam się jak barbarzyńca obskubując płatki - szkoda mi było niszczyć coś tak delikatnego. Później utarłam je z cukrem i zapakowałam do słoiczka. Teraz fiołkowy przecier czeka na swoją wielką chwilę - może zrobię krem z jego dodatkiem ... mam nadzieję, że kolor i aromat się utrzyma :)
Składniki [ na miniporcję ;) ] :
Płatki fiołków wrzucić do kamiennej lub szklanej miski [ idealna byłaby makutra ]. Zasypać cukrem i ucierać drewnianą pałką aż do uzyskania jednolitej masy. Do utartej masy dodać sok z cytryny/ kwasek - dokładnie rozetrzeć. Utartą masę fiołkową przełożyć do wyparzonego słoiczka i zakręcić.
Przepis dołączam do akcji "Klub Kwiatożerców"
środa, 06 kwietnia 2011, abbra
Tagi:
fiołki
Komentarze
2011/04/06 08:12:48
O rany, coś pięknego! :) Ciekawa akcja :) Życzę żeby fiołkowy przecier sprawdził się :)
2011/04/06 09:52:22
Piękne fiołki i cudne zdjęcia :)
Ja tam swoje fiołki w ogródku zostawię w spokoju, wolę na nie popatrzeć :)) 2011/04/06 11:56:26
taki fiołkowy przecier byłby genialny jako nadzienie do drożdżowych bułeczek, mniam!
2011/04/06 13:07:07
o matko najukochańsza , toć to luksus nad luksusy, cudo nad cuda
Aaaaaa, prześliczne ,aaaaa 2011/04/06 13:37:49
Luksus nad luksusy :) Też je utarłam w tym roku , bo nareszcie mam ich odpowiednią ilość na kwiatowe eksperymenty :)
2011/04/06 14:44:37
Nie wiedziałam że fiołki są jadalne!:) ale jestem zacofana:) Wygląda super, zdjęcia piękne, bardzo jestem ciekawa smaku:)
2011/04/06 17:10:13
Raju, cudny ten przecier fiołkowy! Same kwiatuszki jakie piękne! Ach, musze sie wybrac na poszukiwanie, ale u mnie póki co jeszcze malo wiosennie.
Buziaki Basiu:* 2011/04/06 19:15:14
Ja dzisiaj też fiołkuję, chociaż nieco inaczej. Super pomysł. Mam super fiołki po drodze z pracy do domu. Coś czuję, że jutro znowu nieco urwę.
2011/04/06 20:22:36
Rewelacyjny pomysł! Ciekawa jestem jak się sprawdzi w kuchni i co z nim przygotujesz:)
2011/04/06 22:22:38
To ja się zastanawiam co Ty teraz z tych cudów fiołkowych przyrządzisz...?
2011/04/07 06:06:13
Pinkcake, nie jestem zbyt dużym zagrożeniem dla fiołków , bo nie mam dostępu do takich nieskażonych cywilizacją ;)) Mogę tylko liczyć na dobre serce koleżanki, która może da się namówić i jeszcze ich trochę dla mnie nazrywa :)
Cakes-and-the-city , dziękuję ! Ja również mam nadzieję , że wyjdzie z tego coś jadalnego ;) Edytko , dziękuję pięknie ! Jeżeli jeszcze będę miała dostęp do fiołków, spróbuję je zachować w całości - będę może miała ciut mniejsze wyrzuty sumienia, że je niszczę ;) Paulo , a najpiękniejsze są te rosnące i pachnące :) Magdok , zaraz po utarciu pachniały i smakowały bardzo fiołkowo, a teraz trochę aromatu straciły - ciekawa jestem, ile zapachu i smaku w nich zostanie po dodaniu np. do kremu ... 2011/04/07 06:14:51
Eve , tylko trzeba by go duuużo więcej :) Ta porcja z ledwością napełniłaby jedną bułeczkę ;)
Margot , chociaż raz mogłam się popławić w luksusach ( tak troszeczkę ) ;))) Szarlotku , ciekawa jestem bardzo , co dobrego z nimi wymyślisz ... :) Judik , dziękuję ! Ja też do niedawna nie wiedziałam :) Aprespe , a mnie się marzy konfitura z płatków różanych - tylko muszę znaleźć jakieś czyste miejsce, z dala od spalin - bo parkowe i podwórkowe róże niestety nadają się tylko do wąchania :) Madziu , dziękuję ślicznie ! Jeszcze trochę i do Ciebie dojdzie ta prawdziwa wiosna :)) Mikimamo , oj żmudne ! Całe szczęście, że miałam ich tylko troszkę ;) Kabamaigo , ciekawa jestem, co dobrego robisz z fiołków :) Atinko , dziękuję ! Mam plany co do przecieru, ale jeszcze nie do końca sprecyzowane ;) Ewelajno , mam coś na oku - jak zrobię i będzie jadalne, to opublikuję na blogu ;)) 2011/04/15 06:09:27
Dziękuję ! :)
Ja niestety też nie mam , a te zdobyła dla mnie koleżanka :)) 2011/04/24 22:02:56
Piękne!
Niestety w Katowicach trudno będzie znaleźć fiołki.. a już na pewno trudno będzie znaleźć takie nienafaszerowane ołowiem..;/ Mogę jedynie popatrzeć na Twoje piękne zdjęcia i wyobrażać sobie jak to może smakować... :) pozdrawiam!! :) 2011/04/25 08:29:18
Nat , dziękuję Cieszę się , że Ci się podobają :)
U mnie w Warszawie fiołki rosną, ale nadają się tylko do oglądania, a nie do jedzenia :( Takie ekologiczne, nieskażone dostałam od koleżanki :) 2012/04/22 14:42:54
kuchniaalicji.blogspot.com/2012/04/fioki-mikro.html
marzyłam o tym cały rok i mam tez dawka dla krasnoludka Abbra a co z tym przecierem zrobiłaś? 2012/04/24 06:08:58
Alu , próbowałam zabarwić krem do ciasta - ale wyszedł dość blady.
Spodziewałam się bardziej widocznych efektów ... A - i nie nadają się do długiego przechowywania , bo się scukrzają - i już nie wyglądają tak pięknie. 2012/04/24 08:07:58
Basiu, dzięki , hm tzn użyć szybko :)
a krem z bitej śmietany dałby radę ? 2012/04/26 06:02:03
Hmm... bardziej pasowałyby mi do jakiegoś cięższego kremu - budyniowego albo maślanego . Ale możesz poeksperymentować z małą ilością bitej śmietany - może się uda ...? :)
|
Ja też miałam podobne skrupuły dwa lata temu:) Ale sobie przełożyłam, że malin nie zostawiam na krzaczku bo pięknie wyglądają. To nie jedzenie fiołków jest barbarzyństwem, tylko ich niejedzenie!
Pozdrawiam serdecznie:)