|
Blog > Komentarze do wpisu
Śledzie po kaszubskuCiąg dalszy testowania przepisów - tym razem na warsztat poszły ryby. Lubię śledzie prawie w każdej postaci, więc postanowiłam wypróbować przepis na śledzie po kaszubsku. Marynowane śledzie w gęstym paprykowo-pomidorowym sosie to smaczna przekąska. Dla mnie troszeczkę za kwaśna, dodałabym więcej cukru do marynaty albo do sosu. Mam nadzieję, że się przegryzą i za 2-3 dni będą w sam raz :) To moja trzecia propozycja do akcji "Gotujemy po polsku" pod patronatem serwisu zPierwszegoTloczenia.pl . Przepis z książki "Kuchnia polska - potrawy regionalne" H.Szymanderskiej.
Składniki :
marynata :
sos :
Przygotować marynatę : do rondla wlać ocet i wodę, dodać gorczycę, ziele angielskie, liść laurowy, cukier oraz pieprz - zagotować, następnie przykryć i gotować na małym ogniu przez 10 minut. Ostudzić. Filety śledziowe ułożyć w salaterce, zalać letnią marynatą, odstawić na 24 godziny. Na drugi dzień : Zalać umyte rodzynki winem, odstawić na 20 minut. Śledzie wyjąć z marynaty, pokroić w wąskie, ukośne paski i zwijać koreczki. Układać ma półmisku, w środek każdego koreczka włożyć rodzynkę. Przygotować sos : ketchup wymieszać starannie z olejem, dodać posiekaną paprykę i natkę, doprawić pieprzem. Śledzie polać sosem i wstawić na 2 godziny do lodówki. Podawać mocno schłodzone .
poniedziałek, 14 listopada 2011, abbra
Komentarze
2011/11/14 22:39:33
To mój ulubiony sposób na śledzie:) Sama jeszcze nigdy takich nie robiłam, ale kiedyś trzeba będzie spróbować :)
2011/11/14 23:10:16
Śledzie uwielbiam w każdej postaci... no, w prawie każdej, bo ta wersja to chyba jedyna, która - nie wiem czemu - nie przekonała mnie do siebie. Ale przepis zapisuję, bo u mnie wszyscy się zajadają takimi śledzikami, jest trochę inny od mojego... może i ja się przekonam:)
Pozdrawiam serdecznie:) 2011/11/15 06:11:52
Atinko , ja też lubię takie wynalazki, chociaż zwykłym śledziem z cebulką, w oleju też nie pogardzę :)
Madziu , rybkę dopiero co dostałam - jest w sam raz do takich rybnych przekąsek :) Asiek , a ja jeszcze te -naście lat temu nawet nie spojrzałam na śledzie - jakoś za nimi nie przepadałam. A potem na szczęście mi przeszło ;) |
pozdrawiam