|
Blog > Komentarze do wpisu
MarcepanOd zawsze lubiłam marcepan. Jedzenie bombonierki zaczynałam od sprawdzenia, czy są w niej czekoladki z marcepanowym nadzieniem (zresztą robię tak do dziś) i to one dziwnym sposobem znikały jako pierwsze ;) , a w sklepach rozglądałam się za marcepanowym chlebkiem i marcepanową czekoladą. Lubię też marcepanowe wypieki, ale zwykle mam problem ze znalezieniem w jakimkolwiek sklepie (poza internetowymi oczywiście) czystego marcepanu. Dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy znalazłam na tym blogu przepis na masę marcepanową. Teraz mogę do woli szaleć z ciastami, bo w każdej chwili da się uzupełnić zapasy :)
Składniki :
Migdały włożyć do miski i zalać wrzątkiem. Odstawić na co najmniej 5 minut. Sparzone migdały obrać ze skórki - po sparzeniu powinna ładnie odchodzić, wystarczy ścisnąć migdał palcami. Jeżeli z niektórych migdałów skórka nie daje się zdjąć, należy zalać je ponownie wrzątkiem i po 5 minutach powtórzyć całą operację. Obrane migdały osuszyć na ściereczce. Następnie partiami wrzucać je do blendera i mielić, aż masa będzie gładka i bez wyczuwalnych kawałków. Masa migdałowa powinna być lekko tłusta i mieć konsystencję pozwalającą na zagniatanie. Zmielone migdały zmiksować w blenderze z cukrem pudrem, wodą różaną (lub alkoholem) i aromatem migdałowym na jednolitą masę. Gotowy marcepan można przechowywać szczelnie zawinięty przez kilka tygodni w lodówce.
Uwaga : jeżeli masa marcepanowa jest za sucha, można dodać odrobinę wody różanej lub alkoholu. czwartek, 19 stycznia 2012, abbra
Komentarze
2012/01/19 07:20:48
I ja bardzo lubie marcepan :) Taki domowy musi smakowac doskonale. Zapisze sobie przepis :)
Pozdrowienia. 2012/01/19 07:55:37
Napisałam "ją" , bo w domyśle miałam pastę marcepanową ;-)) hyhy;-)
Buźka :* 2012/01/19 09:50:02
Bardzo Ci dziękuje za ten przepis, ja tez często rezygnuje z przepisu, z powodu braku marcepanu. Myślisz, że uda się go rozwałkowac i będzie się sprawdzał jak masa ( do ozdób na torcikach np.) czy jest za miękki? Wogóle to witam po latach, wróciłam do Ciasteczkoladnii i dziś wyświetlił mi się Twoj blog w polecanych, weszłam i uśmiałam się, bo dziś we wstępie do przepisu obie poruszyłysmy temat czekoladek z bombonierek :))) Jakas telepatia czy co?Ja naprawdę napisałam tekst już wczoraj wieczorem :) Dobrze, że chodziło o inne smaki ;) pozdrawiam Cie ciepło!
2012/01/19 09:52:10
Ja robię już teraz trochę inne proporcje, 3/4 marcepana i reszta cukru, ale i tak się cieszę samodzielną możliwością przygotowania tego smakołyku, ale kiedyś... nie cierpiałam - wręcz wydłubywałam z tych czekoladek, które zostały... Tak to , widzisz, smaki się zmieniają, a może to świadomość... Sama już nie wiem....
2012/01/19 10:54:04
Ja też najbardziej lubię 50% marcepan:) I żadne białka nie są potrzebne, żeby się ładnie wałkował.
2012/01/19 14:14:20
Podoba mi się ta masa, super Ci wyszła, taka profesjonalna bym powiedziała:) Ale teraz będą pyszności z niej:)
2012/01/19 16:35:06
Basiu, cieszę sie ,że podałaś ten przepis i na pewno z niego skorzystam:)
Pozdrawiam Cię serdecznie! 2012/01/19 17:58:30
Super, zrobię na pewno. Bedziemy z Zuzką wymyslać marcepanowe kształty :)
2012/01/20 06:28:30
Madziu , taki marcepan mi się marzył - w końcu będę mogła piec ciasta z jego dodatkiem :) Domyśliłam się , że chodzi Ci o pastę :)
Miłego weekendu Madziu ! Maju , przynajmniej wiadomo, co jest w środku :) Zauberi , polecam ! Vanilio , powinno się udać - jest dość plastyczny. Autorka tego przepisu robiła śliczne ciasteczka przekładane właśnie rozwałkowanym marcepanem - zamierzałam je upiec (z tym zamiarem robiłam marcepan) , ale zabrakło mi na nie czasu przed świętami. Cieszę się , że znów się pojawiłaś ! p.s. a kokosowe smaki to też jedne z moich ulubionych ( zaraz po marcepanie ;) 2012/01/20 06:36:24
Ewelajno , pewnie będę jeszcze eksperymentować z marcepanem, może wypróbuję inne proporcje :)
Masz rację, smaki się zmieniają - teraz jem wiele rzeczy , których dawniej bym nie ruszyła... ;) Pinkcake , no właśnie do tej pory spotykałam przepisy na marcepan z białkami - w cieście to mi nie przeszkadza, ale przy jedzeniu "surowego" marcepanu już tak :) p.s. "Czkawkę" już wyrzuciłam ;) Asiu , oj tak ! :) Judik , dziękuję ! Planuję parę wypieków z jej dodatkiem, a na wszelki wypadek dokupiłam jeszcze trochę migdałów ;) Andziu , cieszę się , że przepis Ci się spodobał ! pozdrawiam :) Ageczko , sama jestem ciekawa, co da się z niego ulepić :) Mikimamo , i przepis prosty - samo mielenie i zagniatanie :) 2012/02/12 21:06:20
Bardzo lubię marcepan. Zawsze go kupowałam. Teraz będę robiła sama. Dzięki.
|
Pozdrowienia Basiu, miłego dnia :)