|
Blog > Komentarze do wpisu
Piernik "trzytygodniowy"... czyli ciasto dla cierpliwych. Jego przygotowanie trwa trzy tygodnie, ponieważ po upieczeniu piernik musi trochę poleżakować . Powiem Wam, że warto poczekać - jest pyszny! Przepis znalazłam u Joli, pochodzi z forum cincin, na którym zaprezentowała go ewalukas.
Składniki :
dodatkowo :
Śliwki namoczyć, osączyć i pokroić. Miód z cukrem i przyprawą do piernika rozpuścić w rondelku. Dodać masło, przestudzić. Do przestudzonej masy wbić jajka, wymieszać. Dodać mąkę, sodę rozpuszczoną w 1/3 szklanki wody, wódkę, kakao, śliwki i rodzynki. Wyrobić ciasto, przełożyć do keksówki o wymiarach 40x12 cm wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej masłem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez 60 minut. Upieczone ciasto ostudzić i wyjąć z formy, a następnie zawinąć w folię i odłożyć w chłodne miejsce na tydzień. Po tygodniu ciasto wyjąć z folii, ponakłuwać wykałaczką i nasączyć kawą wymieszaną z 50 ml wódki. Zawinąć w folię i odłożyć na kolejny tydzień. Po tygodniu przekroić, nasączyć pozostałą wódką, przełożyć powidłami i połączyć obie części. Polać piernik polewą czekoladową. Gdy polewa zastygnie, piernik ponownie zawinąć w folię i odłożyć na kolejny tydzień. czwartek, 05 stycznia 2012, abbra
Komentarze
wiosenka27
2012/01/05 21:52:47
Robiłam go i ja ale chyba pokaże go na drugi rok. Zgadzam się że jest pyszny:)
2012/01/05 22:04:12
Ale pięknie się tobie upiekł i wygląda wręcz rewelacyjnie:) A to prawda warto go piec , ja go piekę tak co 2 święta :D bo za dużo przepisów,ale hm teraz mis ie go chce i co szkodzi upiec piernik poświąteczny :D
2012/01/05 22:21:15
O Basiu, cudownie wygląda ten piernik! Jak ja kocham pierniki.Takiego jeszcze nie robiłam. U mnie królem teraz jest staropolski,ale skusze się kiedyś na ten.
Smakowity!:) 2012/01/05 23:27:26
Kochana cieszę się, że upiekłaś i zyskał nowych zwolenników ...bo jest tego wart:) ....ja mam jeszcze kawałek zakamuflowany w spiżarni ....i tak podjadamy po cienkim plasterku ....żeby na dłużej starczyło:) ... cudownie Ci się upiekł:)
2012/01/06 06:07:34
Wyglada przepysznie! Dla cierpliwych .. no to może sobie go zapamiętam na przyszły rok :) Choć generalnie do cierpliwych nie należę;) Ale on tak kusząco wygląda:)
2012/01/06 21:28:39
Wiosenko , mało brakowało i nie zdążyłabym zrobić mu zdjęcia ;)
Alu , dziękuję ! Pewnie , że można go upiec poświątecznie - np. jako piernik karnawałowy ;) Karmel-itko - nie tylko interesujący, ale i smaczny :) Madziu , cieszę się , że Ci się spodobał ! A staropolski też bardzo lubię - ale w tym roku go sobie darowałam :) Zauberi , ja też nie mogłam się doczekać efektu końcowego - ale jakoś udało się wytrzymać ;) Kabamaigo , w końcu to czekanie musi się opłacać :) Jolu , ja też się cieszę :) Mój zniknął bardzo szybko - za szybko ... ;) Atinko , dziękuję ! Warto go zrobić - tylko trzeba uważać, żeby o nim nie zapomnieć ( mało brakowało, abym w ferworze świątecznych przygotowań o nim zapomniała ) ;) Ago , polecam ! :) 2012/01/06 22:29:18
Trzy tygodnie oczekiwania, żeby zrobić piernik... Trzy tygodnie przechodzenia koło garnka, w którym dojrzewa... BEZ SPRÓBOWANIA surowego ciasta... Nie, dla mnie to zbyt wiele....
2012/01/07 09:06:56
rzeczywiście trzeba cierpliwości..:-) ale jadłam kiedyś podobny leżakujący długo piernik i wiem,że warto czekac.
2012/01/08 10:38:28
Judik , dziękuję ! Warto - po leżakowaniu robi się mięciutki i pyszny :)
Usagi , na szczęście ciasto piecze się od razu - a potem upieczone leży i nabiera smaku :) Asiejko , następnym razem zrobię go ciut wcześniej - tym razem trochę za późno się za niego zabrałam i właściwej miękkości nabrał dopiero po świętach :) |