| < Wrzesień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
O autorze
Zakładki:
1. UWAGA !
2. SPIS TREŚCI w BUDOWIE
3. BLOGI KULINARNE
4. STRONY KULINARNE
5. STRONY KULINARNE ANGLOJĘZYCZNE i nie tylko:
6. KORZYSTAM Z SZABLONU
7. MóJ DRUGI BZIK
8. KONTAKT @
Tagi
Akcja: Nie kradnij zdjęć! World Bread Day 2013 - Roundup Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
środa, 17 września 2014

Chrupiące maślane ciasteczka o waniliowym smaku. Z wzorkiem - w końcu przetestowałam stempelek do ciastek, który kupiłam dawno temu (wcześniej jakoś nie było okazji ;) ). Ciasteczka są ciut twardawe, bo zawierają całe jajko. Następnym razem wypróbuję wersję z samym żółtkiem.

przepis znalazłam u Atiny

 

ciasteczka stempelki

 

Składniki :

  • 250 g mąki pszennej
  • 125 g cukru pudru
  • 125 g zimnego masła
  • 1 jajko
  • 1 strąk wanilii

 

Wanilię przekroić wzdłuż na pół i wyskrobać ziarenka. Do miseczki wsypać cukier, dodać wanilię, wymieszać.

Mąkę przesiać na stolnicę, masło pokroić na małe kawałeczki, dodać do mąki. Rozcierać palcami, aż utworzą się grudki. Na środku uformować wgłębienie, wbić do niego jajko i posypać cukrem z wanilią. Wymieszać tylko do połączenia składników.

Ciasto uformować w kulę, owinąć folią i włożyć do lodówki na ok. 1 godzinę* (u mnie chłodziło się przez całą noc). Schłodzone ciasto wyjąć z lodówki i rozwałkować na grubość ok.3-4 mm, podsypując lekko mąką.

Wycinać ciasteczka i wyciskać stempelki, za każdym razem oprószając stempel mąką (ja wycinałam ciasteczka literatką, a potem wyciskałam wzór). Wycięte ciasteczka ułożyć na blasze. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190°C i piec przez ok.13-15 minut.

Po upieczeniu ostudzić na kratce. Przechowywać do 7 dni w szczelnym pojemniku.

 

* po godzinie chłodzenia moje ciasto było zbyt miękkie i lepiło się do stempelka. Po nocy w lodówce stężało i dawało się bez problemu formować.

 

ciasteczka stempelki

 

 

ciasteczka stempelki

sobota, 13 września 2014

Bardzo słodkie batony, pełne orzechów i czekolady. Są pyszne, ale nie da się zjeść ich zbyt wiele. Przygotowałam je na dzisiejszy szkolny festyn i trochę się obawiałam, że z powodu nadmiernej słodyczy nie będzie na nie chętnych. Byłam mile zaskoczona, kiedy okazało się, że zniknęły do ostatniego okruszka :)

przepis znalazłam u Madzi, która wypatrzyła go u Doroty

 

batoniki czekoladowo-orzechowe

 

Składniki :

  • 90 g masła, roztopionego
  • 100 g ciastek digestive, pokruszonych (użyłam ciastek owsianych)
  • 240 g czekolady, posiekanej (dałam 250 g mlecznej czekolady z rodzynkami i orzechami)
  • 70 g wiórków kokosowych
  • 140 g posiekanych orzechów laskowych (u mnie orzechy włoskie, ziarna słonecznika, płatki migdałów i suszona żurawina)
  • 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego - ok. 400 g ( u mnie 530 g)

 

Blachę o wymiarach 30x25 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód wlać rozpuszczone masło. Następnie równomiernie rozsypać na nim pokruszone ciastka, a na to posiekaną czekoladę. Posypać wiórkami kokosowymi, a potem orzechami. Całość zalać mlekiem skondensowanym. Nie mieszać !

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175°C i piec przez ok.30-40 minut. Gdy wierzch zacznie się rumienić, można przykryć blachę folią aluminiową (ja nie przykrywałam).

Po upieczeniu ostudzić i wstawić do lodówki na 2-3 godziny. Po schłodzeniu pokroić na kawałki.

 

batoniki czekoladowo-orzechowe

 

 

batoniki czekoladowo-orzechowe

poniedziałek, 08 września 2014

Weekendowe śniadania mają tę zaletę, że można poświęcić im więcej czasu niż w tygodniu. To pretekst do przygotowywania czegoś ciekawszego niż codzienne kanapki lub muesli.

Od dawna chciałam przygotować słynny omlet cesarski. W miniony weekend w końcu mi się to udało :) Co prawda nie obyło się bez wpadek - najpierw zapomniałam o wsypaniu mąki, na szczęście zorientowałam się na początku dodawania ubitej piany ;) Potem omlet zaczął się zbyt mocno rumienić (i wtedy stwierdziłam, że zdecydowanie nadszedł czas wymiany patelni na nowszy model). Mało brakowało i wyrzuciłabym go do kosza ;) W końcu udało mi się go usmażyć - i - o dziwo ! - pomimo tych wszystkich niedogodności wyszedł całkiem dobrze :)

Puszysty, dość słodki (dla mnie aż za bardzo). Jak dla nas - spokojnie wystarczyłby omlet z połowy porcji :)

przepis pochodzi ze strony Austria.info

 

kaiserschmarrn

 

Składniki :

  • 125 ml mleka
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany
  • 4-5 jaj (osobno białka i żółtka)
  • 60 g cukru
  • 125 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 1 łyżka masła

oraz cukier puder i konfitura śliwkowa

 

W misce wymieszać mleko, śmietanę, żółtka, cukier i mąkę oraz sól. Białka ubić na sztywną pianę i delikatnie wmieszać do ciasta.

Dużą patelnię rozgrzać i roztopić na niej masło. Wlać ciasto, smażyć na niedużym ogniu, aż spód się zarumieni (ciasto łatwo się przypala, więc trzeba uważać). Przełożyć na drugą stronę (najłatwiej można to zrobić zsuwając omlet na pokrywkę lub duży talerz i przekładając z powrotem na patelnię). Dosmażyć. Odczekać minutę.

Omlet porozrywać widelcem na mniejsze kawałki i podsmażać jeszcze przez ok.2 minuty. Przełożyć na talerz i oprószyć cukrem pudrem. Podawać gorące, z dodatkiem konfitury śliwkowej.

 

* w oryginalnym przepisie do ciasta dodawane były rodzynki namoczone w rumie - ten dodatek pominęłam

** z podanych proporcji wychodzi naprawdę wielki omlet. Jest dość słodki, więc nie da się go zjeść dużo

*** porwany na kawałki omlet można oprószyć cukrem i podsmażać, aż cukier się skarmelizuje

 

kaiserschmarrn

 

 

kaiserschmarrn

 

 

 

środa, 27 sierpnia 2014

Dawno nie piekłam niczego na drożdżach (poza pizzą, ale to się nie liczy ;) ). Od kilku dni miałam ochotę na drożdżowe buchty, które wypatrzyłam w książce Liski. W końcu wczoraj wieczorem nie wytrzymałam i zabrałam się za pieczenie :)

Z ciastem bardzo dobrze się pracuje, łatwo je formować, nie klei się do rąk. Buchty wyszły miękkie i puszyste. Mają delikatnie cytrynowy smak i są niezbyt słodkie. I bardzo szybko znikają ;)

przepis - White plate. Słodkie. - E.Mórawska

 

buchty drożdżowe z truskawkowymi powidłami

 

Składniki :

  • 500 g mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 70 g drobnego cukru
  • 70 g miękkiego masła
  • 170 ml ciepłego mleka
  • 25 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka startej skórki cytrynowej
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 200 g powideł truskawkowych (lub powideł śliwkowych albo marmolady morelowej)
  • olej do posmarowania formy

 

Drożdże pokruszyć i wrzucić do garnuszka, posypać 1 łyżeczką cukru, odstawić na kilka minut. Gdy się rozpuszczą, wlać do nich ciepłe mleko i dodać 1 łyżkę mąki, wymieszać i odstawić do wyrośnięcia na 15 minut.

Do dużej miski wsypać mąkę, dodać masło, jajka, cukier, skórkę cytrynową i ekstrakt waniliowy. Wlać wyrośnięty rozczyn. Wyrobić gładkie, lśniące ciasto - można to zrobić ręcznie lub mikserem (należy użyć końcówek z hakami). Miskę z wyrobionym ciastem przykryć folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia - na ok.1 godzinę.

Tortownicę* o średnicy 30 cm posmarować olejem. Wyrośnięte ciasto podzielić na kulki wielkości orzecha włoskiego. Każdą kuleczkę rozpłaszczyć w dłoni, nałożyć na środek 1 łyżeczkę powideł, dokładnie zlepić i z powrotem uformować kulkę. Bułeczki ułożyć w tortownicy**, zlepieniem do dołu. Przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia na ok.30-40 minut. Po wyrośnięciu folię zdjąć.

Wyrośnięte bułeczki wstawić do piekarnika nagrzanego do 160°C i piec je przez ok.35 minut. Po upieczeniu pozostawić w formie na ok.15 minut, a potem wyjąć z tortownicy i przełożyć na kratkę.

Po ostudzeniu oprószyć cukrem pudrem.

 

* można również użyć prostokątnej formy o podobnej powierzchni

** Liska pisała, że miedzy bułeczkami należy zachować 2-3 cm odstępy - ale w tortownicy nie dało się tego zrobić, układałam kulki jedna koło drugiej i wykorzystałam całą powierzchnię formy

 

buchty drożdżowe z truskawkowymi powidłami

 

 

buchty drożdżowe z truskawkowymi powidłami

 

 

buchty drożdżowe z truskawkowymi powidłami

 

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Dzisiaj na deser zrobiłam budyń. Niezwykły - bo z tapioki. Od dawna mnie korciło, żeby go ugotować. W końcu udało mi się kupić drobną tapiokę i postanowiłam spróbować, jak to cudo smakuje.

Deser ma konsystencję nie do końca budyniową - przypomina raczej skrzyżowanie budyniu z kisielem, ciągnie się i jest dość gęsty. Przyjemnie pachnie wanilią. Polany korzennym sosem śliwkowym nabiera ciekawego smaku. Na pewno zrobię powtórkę, tym razem z innymi owocami :)

przepis znalazłam w książce Ani Włodarczyk "Zapach truskawek"

 

budyń z tapioki z cynamonowym sosem śliwkowym

 

Składniki (na 3-4 porcje) :

budyń :

sos :

  • 200 g śliwek, wypestkowanych
  • 1 łyżka cukru
  • ćwierć łyżeczki cynamonu
  • 2-3 łyżki wody

 

Tapiokę wypłukać na sitku, przełożyć do rondelka i zalać mlekiem. Odstawić na 1 godzinę.

W tym czasie przygotować sos śliwkowy: do małego garnuszka wrzucić śliwki i wlać 2-3 łyżki wody. Postawić na niedużym ogniu i podgrzewać, aż się rozgotują. Zdjąć z ognia, zmiksować blenderem. Jeżeli w musie zostaną kawałeczki skórek, przetrzeć go przez sitko. Do musu śliwkowego dodać cukier i cynamon, wymieszać, żeby cukier się rozpuścił. Odstawić.

Po godzinie rondel z tapioką postawić na średnim ogniu, dodać cukier, zagotować (zamieszać, żeby kulki nie przywarły do dna garnka). Po zagotowaniu zmniejszyć ogień i gotować masę przez ok.10-15 minut, cały czas mieszając. Budyń jest gotowy, gdy kuleczki staną się przezroczyste.

Do pucharków nałożyć porcje budyniu i ozdobić je musem śliwkowym .

 

* w oryginalnym przepisie budyń był podawany z malinami

 

budyń z tapioki z cynamonowym sosem śliwkowym

 

 

 

budyń z tapioki z cynamonowym sosem śliwkowym

 

 

 

piątek, 22 sierpnia 2014

Pyszne, wilgotne ciasto bananowe o pięknym, złocistym kolorze i karmelowym aromacie. Niby zwykły bananowy chlebek, ale jednak niezwykły. Dzięki dodatkowi karmelu nabiera specyficznego smaku. Polecam !

przepis - White plate. Słodkie - Eliza Mórawska (czyli Liska)

 

ciasto z karmelizowanymi bananami

 

Składniki :

  • 3 banany (ok. 460 g), obrane ze skórki i pokrojone w plasterki
  • 120 g cukru
  • 80 g masła
  • 50 ml mleka
  • 1 duże jajko
  • 230 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody
  • 3 łyżeczki cukru waniliowego

 

Cukier i masło umieścić na dużej patelni z nieprzywierającym dnem i podgrzewać na średnim ogniu do rozpuszczenia. Zwiększyć ogień i mieszać do momentu, aż zrobi się złocistobrązowy karmel. Należy pilnować, żeby masa się nie przypaliła, bo będzie gorzka.

Patelnię z gotowym karmelem zdjąć z ognia, wrzucić plasterki bananów i dokładnie wymieszać. Odstawić do ostudzenia. Gdy masa ostygnie, rozgnieść banany drewnianą łopatką lub widelcem.

W misce roztrzepać jajka z mlekiem, dodać powoli bananowo-karmelową masę, zmiksować. Mąkę wymieszać z proszkiem, sodą i cukrem waniliowym, dodać do bananów, dokładnie wymieszać, nie miksować.

Ciasto przełożyć do keksówki o wymiarach 27 x13 cm ( u mnie tortownica o średnicy 24 cm)*, wysmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170°C i piec przez ok.45-50 minut. Upieczone ciasto ostudzić w formie przez 15 minut, a potem przełożyć na kratkę ( u mnie stygło w formie ).

 

* moje keksówki są albo większe, albo mniejsze, niż ta podana w przepisie, więc do pieczenia użyłam tortownicy

 

ciasto z karmelizowanymi bananami

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 110