O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
1. UWAGA !
2. PAJACYK
3. BLOGI KULINARNE
4. STRONY KULINARNE
5. STRONY KULINARNE ANGLOJĘZYCZNE i nie tylko:
6. KORZYSTAM Z SZABLONU
7. MóJ DRUGI BZIK
8. KONTAKT @
Tagi
|
niedziela, 29 stycznia 2012
Od dawna chciałam upiec grahamki. Brakowało mi tylko (albo aż) mąki. W końcu pojawiła się na pobliskim bazarku, więc nie zastanawiałam się długo, tylko od razu kupiłam cały kilogram. Do kompletu potrzebowałam dobrego przepisu - znalazłam go u Dorotki. Bułeczki wyszły miękkie i puszyste. Są lekko słodkawe, więc bardziej będą pasować do sera i dżemów niż do wędliny. Od siebie dodałam posypkę z ziarenek (na życzenie mojego dziecięcia). Są pyszne - bardzo polecam !
Składniki (na 8 bułek) :
dodatkowo :
Suche drożdże wymieszać z mąkami (jeżeli używamy świeżych drożdży, należy zrobić wcześniej rozczyn). Mleko i wodę wymieszać z melasą, miodem, solą i olejem. Dodać do mąki, wyrobić. Wyrabiać przez około 10 minut do dokładnego połączenia się składników (najlepiej mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego), ciasto może pozostać klejące, ewentualnie można podsypać parę łyżek mąki. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok.1,5 godziny (do podwojenia objętości). Po tym czasie ciasto jeszcze raz krótko wyrobić. Podzielić na ok. 90-gramowe porcje, następnie umączonymi dłońmi formować podłużne bułeczki. Układać je na blasze wysmarowanej masłem i oprószonej semoliną. Przykryć ściereczką i postawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 30-40 minut. Wyrośnięte bułeczki posmarować jajkiem roztrzepanym z łyżką mleka i posypać ziarnami. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez ok.25 minut. Upieczone bułki wystudzić na kratce.
wersja dla maszynistów : Wszystkie składniki umieścić w maszynie do pieczenia w podanej kolejności : płynne, sypkie, a na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta (ok.1,5h). Po tym czasie ciasto wyjąć, uformować bułeczki i dalej postępować wg powyższego przepisu.
środa, 25 stycznia 2012
Dość ciężkie i wilgotne ciasto marchwiowe o pięknym, złocistym kolorze. Smaku dodają mu migdały i marcepan. Uwaga - szybko znika w tajemniczych okolicznościach ;) Przepis znalazłam u Mikimamy .
Składniki :
Marchew obrać, opłukać i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Masło i marcepan* pokroić w kostkę. Dodać cukier i utrzeć na gładką masę. Nadal ucierając dodawać kolejno jajka. Przesiać oba rodzaje mąki, połączyć z proszkiem i mielonymi migdałami, wsypać do masy i dokładnie wymieszać. Dodać startą marchew i amaretto/aromat . Ciasto przełożyć do wysmarowanej tłuszczem formy o pojemności ok.1,5 l (użyłam babkowej formy z kominkiem, o średnicy 22cm). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175°C i piec przez ok. 1 godzinę (lub do suchego patyczka). Gotowe ciasto wyjąć z piekarnika i odstawić na 10 minut, a następnie wyjąć z formy. Po ostudzeniu oprószyć cukrem pudrem.
Uwagi : * z podaną ilością masła ciasto wychodzi dość tłuste, można dodać go nieco mniej - ok.125-150 g ** zamiast kroić marcepan można go zetrzeć na tarce o grubych oczkach
niedziela, 22 stycznia 2012
Nasze dzisiejsze śniadanie - pyszne, chrupiące bułeczki :) Robi się je dosłownie chwilę, potem kolejna chwila w piekarniku - i gotowe ! Najsmaczniejsze zaraz po upieczeniu, gorące, z chrupiącą skórką. Przepis pochodzi z książki "Breads & Muffins" wyd. The Australian Women's Weekly.
Składniki :
dodatkowo :
Kwadratową formę o boku 19 cm posmarować masłem. Mąkę, cukier i sól przesiać do dużej miski. Dodać masło i rozetrzeć je palcami z sypkimi składnikami. Wlać mleko i prawie całą wodę. Używając noża wymieszać mleko i wodę z pozostałymi składnikami - aż do powstania miękkiego, lepkiego ciasta. W razie potrzeby dodać pozostałą wodę. Ciasto wyłożyć na umączony blat i szybko zagnieść - powinno być gładkie. Rozpłaszczyć je równomiernie dłońmi na placek o grubości 2 cm. Nożem zanurzonym wcześniej w mące pokroić placek na 16 jednakowych części. Ułożyć je blisko siebie w przygotowanej formie i posmarować mlekiem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 220°C i piec przez ok. 15 minut. Upieczone bułeczki wyłożyć na kratkę, żeby odparowały. Podawać gorące, z dodatkiem masła i dżemu lub konfitury.
czwartek, 19 stycznia 2012
Od zawsze lubiłam marcepan. Jedzenie bombonierki zaczynałam od sprawdzenia, czy są w niej czekoladki z marcepanowym nadzieniem (zresztą robię tak do dziś) i to one dziwnym sposobem znikały jako pierwsze ;) , a w sklepach rozglądałam się za marcepanowym chlebkiem i marcepanową czekoladą. Lubię też marcepanowe wypieki, ale zwykle mam problem ze znalezieniem w jakimkolwiek sklepie (poza internetowymi oczywiście) czystego marcepanu. Dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy znalazłam na tym blogu przepis na masę marcepanową. Teraz mogę do woli szaleć z ciastami, bo w każdej chwili da się uzupełnić zapasy :)
Składniki :
Migdały włożyć do miski i zalać wrzątkiem. Odstawić na co najmniej 5 minut. Sparzone migdały obrać ze skórki - po sparzeniu powinna ładnie odchodzić, wystarczy ścisnąć migdał palcami. Jeżeli z niektórych migdałów skórka nie daje się zdjąć, należy zalać je ponownie wrzątkiem i po 5 minutach powtórzyć całą operację. Obrane migdały osuszyć na ściereczce. Następnie partiami wrzucać je do blendera i mielić, aż masa będzie gładka i bez wyczuwalnych kawałków. Masa migdałowa powinna być lekko tłusta i mieć konsystencję pozwalającą na zagniatanie. Zmielone migdały zmiksować w blenderze z cukrem pudrem, wodą różaną (lub alkoholem) i aromatem migdałowym na jednolitą masę. Gotowy marcepan można przechowywać szczelnie zawinięty przez kilka tygodni w lodówce.
Uwaga : jeżeli masa marcepanowa jest za sucha, można dodać odrobinę wody różanej lub alkoholu.
czwartek, 12 stycznia 2012
Ta bardzo sycąca, gęsta i aromatyczna zupa pochodzi z kuchni warmińsko-mazurskiej. Właściwie są to dwie zupy w jednej - fasolowa i krupnik, wzbogacone o dodatek mięsa i kiełbasy. To bardzo udane i smaczne połączenie. Jedna porcja wystarczy za cały obiad :) Przepis z książki "Kuchnia polska - potrawy regionalne" autorstwa H.Szymanderskiej .
Składniki :
Fasolę umyć i zalać 2 litrami przegotowanej wody, zostawić na noc. Następnego dnia dodać pokrojone w grubą kostkę mięso, listki laurowe, ziele angielskie, pieprz i jałowiec - zagotować. Pęczak umyć, osączyć i wsypać do wrzącej zupy. Zmniejszyć ogień i gotować przez 30-40 minut. Włoszczyznę obrać, umyć i drobno pokroić. Cebulę przypiec na ogniu (tak, jak do rosołu). Przygotowane warzywa wrzucić do zupy, dodać pokrojoną w plasterki kiełbasę. Gotować kilkanaście minut (u mnie trwało to nieco dłużej, bo fasola była twardawa). Gdy wszystkie składniki są miękkie, zupę doprawić majerankiem i czosnkiem roztartym z solą.
UWAGI : - zupę ugotowałam z połowy podanych składników - i wyszło mi jej prawie 3 litry - dałam mniej ziarenek jałowca niż w przepisie (na połowę porcji - 4 ziarenka) - bałam się , że zupa będzie zbyt aromatyczna. Jednak można dodać go więcej, bo prawie go nie czuć w zupie. - po dodaniu włoszczyzny musiałam dolać więcej wody, bo zawartość garnka była zbyt gęsta - majeranek dodałam dopiero po zdjęciu zupy z ognia, wcześniej roztarłam go w dłoniach, żeby był bardziej aromatyczny
wtorek, 10 stycznia 2012
Po świątecznych wypiekach naszła mnie ogromna ochota na szarlotkę. Po prostu musiałam ją upiec i już ! Miała być koniecznie krucha i z szarą renetą w środku :) W poszukiwaniu przepisu idealnego zawędrowałam na forum cincin i tam znalazłam przepis BeatySz na babciną szarlotkę z dodatkiem smalcu. A że akurat miałam prawie całą kostkę smalcu (który jest kupowany przeze mnie aż raz w roku, albo i rzadziej), postanowiłam go wypróbować. Początkowo trzymałam się oryginalnych proporcji, ale po posiekaniu składników okazało się, że ciasto absolutnie nie nadaje się do wałkowania, więc zrobiłam je po swojemu. Zwiększyłam ilość mąki i uzyskałam bardzo plastyczne ciasto, które bez problemu się wałkowało. Upiekłam je w dużej blasze, w dość wysokiej temperaturze i uzyskałam dokładnie taką szarlotkę, jaka mi się marzyła. Kruchą, a jednocześnie rozpływającą się w ustach. W sam raz słodką, pięknie pachnącą cynamonem. Baardzo polecam !
Składniki : ciasto :
nadzienie :
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą. Dodać tłuszcz i cukier, posiekać. Następnie dodać jajka i śmietanę, wymieszać nożem z posiekanymi składnikami i zagnieść gładkie ciasto. Ulepić z niego kulę i wstawić do lodówki. Jabłka obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach lub posiekać w blenderze. Wymieszać z cukrem, cynamonem i ekstraktem z wanilii. Blachę o wymiarach 36x27 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wyjąć ciasto z lodówki, podzielić na dwie równe części. Jedną część rozwałkować na posypanym mąką blacie i przełożyć do blachy. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 210-215°C i piec na termoobiegu przez ok. 15 minut [aż ciasto nabierze lekko złotego koloru]. Blachę z podpieczonym spodem wyjąć z piekarnika. Na cieście równomiernie rozłożyć starte jabłka, a na nich rozwałkowaną drugą część ciasta. Ponownie wstawić do piekarnika z włączonym termoobiegiem na ok. 15-20 minut [do zezłocenia się wierzchu]. Upieczone ciasto po ostudzeniu można oprószyć cukrem pudrem.
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||