| < Sierpień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
O autorze
Zakładki:
1. UWAGA !
2. SPIS TREŚCI w BUDOWIE
3. BLOGI KULINARNE
4. STRONY KULINARNE
5. STRONY KULINARNE ANGLOJĘZYCZNE i nie tylko:
6. KORZYSTAM Z SZABLONU
7. MóJ DRUGI BZIK
8. KONTAKT @
Tagi
Akcja: Nie kradnij zdjęć! World Bread Day 2013 - Roundup Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

coś na ząb

piątek, 28 marca 2014

Te gołąbki gotuje się w naszej rodzinie od dawna. Robiła je moja babcia, robi mama ( i siostra też robi ;P ), a teraz i ja postanowiłam je przygotować. Chociaż bardzo je lubię, to samodzielnie zrobiłam je po raz pierwszy. Do tej pory zaopatrywała mnie mama :)

To fajna odmiana od tradycyjnych gołąbków. Farsz z kaszy gryczanej i surowych, tartych ziemniaków zapakowany w liście kapusty. Po ugotowaniu gołąbki kroimy w plastry i podsmażamy na gorącym tłuszczu na rumiano. Do tego szklanka zimnego mleka ( wbrew pozorom nie ma żadnych sensacji żołądkowych ;) ). Danie dość ciężkostrawne, ale pyszne !

 

gołąbki z kaszą gryczaną i ziemniakami

 

Składniki :

  • główka kapusty włoskiej (lub zwykłej, białej)
  • 0,5 kg ugotowanej kaszy gryczanej*
  • 1,5 kg ziemniaków
  • 2 duże cebule
  • sól , pieprz

 

Z kapusty ostrym nożem wyciąć głąb, delikatnie pozdejmować liście, starając się ich nie uszkodzić. Odciąć grube nerwy. W dużym garnku zagotować wodę, wkładać liście do wrzątku, chwilę je obgotować, żeby zmiękły. Odsączyć.

Ziemniaki obrać, umyć. Zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Odlać wodę. Cebulę obrać i również zetrzeć na drobnej tarce.

Ziemniaki wymieszać z cebulą i kaszą gryczaną. Doprawić solą i pieprzem.

Na obgotowane liście kapusty nakładać farsz i zwijać gołąbki. Dno dużego garnka** lub brytfanny wyłożyć liśćmi kapusty i na nich układać ciasno gołąbki. Zalać wodą tak,aby gołąbki były przykryte. Przykryć garnek/brytfannę i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C. Piec przez ok.1,5 godziny (można również gotować na małym ogniu, w razie potrzeby podlewając wodą).

Ugotowane gołąbki ostudzić. Ostudzone pokroić w plastry i podsmażyć na rumiano na rozgrzanym tłuszczu. Podawać gorące.


* jeżeli będzie trochę więcej kaszy lub ziemniaków, to nic się nie stanie, nie trzeba się dokładnie trzymać podanych proporcji

** ważne ! jeżeli pieczemy gołąbki w garnku, należy użyć takiego, którego można używać w piekarniku, czyli bez plastikowych elementów

 

gołąbki z kaszą gryczaną i ziemniakami

 

gołąbki z kaszą gryczaną i ziemniakami

piątek, 14 marca 2014

Nigdy nie robiłam ani nie jadłam kotletów z jajek, chociaż o nich słyszałam. Ostatnio przeczytałam o nich u Negreski - i nabrałam ochoty na wypróbowanie jej przepisu. Skusiły mnie pieczarki :) Kotlety są niezłe, najlepiej smakują na ciepło, świeżo po usmażeniu.

przepis - Negresca

 

kotleciki z jajek i pieczarek

 

Składniki :

  • 6 jajek ugotowanych na twardo + 1 surowe
  • 500 g pieczarek
  • 1 duża cebula
  • 100 g żółtego sera np. gouda
  • szczypiorek
  • sól , pieprz , ostra papryka
  • bułka tarta

do smażenia :

  • olej
  • 2 łyżki masła

 

Cebulę pokroić w drobną kostkę, pieczarki obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Na patelni rozgrzać 1 łyżkę masła, zeszklić na nim cebulę, dodać pieczarki. Smażyć do odparowania płynu. Zestawić z ognia.

Jajka na twardo oraz żółty ser zetrzeć na grubych oczkach tarki. Szczypiorek posiekać.

Usmażone pieczarki wymieszać ze startymi jajkami, serem i posiekanym szczypiorkiem. Wbić jajko, doprawić do smaku przyprawami. Dobrze wyrobić masę, dodając bułkę tartą w takiej ilości, by masa była zwarta.

Formować nieduże kotleciki, obtaczać je w bułce tartej i smażyć z obu stron na rozgrzanym oleju z dodatkiem masła, aż będą rumiane.

środa, 29 stycznia 2014

Kilka dni temu udało mi się po raz pierwszy kupić jarmuż. Podobno ostatnio stał się modny, jest więc nadzieja, że częściej będzie pojawiał się w sklepach i na bazarkach :) Warto go od czasu do czasu spożywać, bo jest to bogate źródło wapnia, żelaza, witamin i przeciwutleniaczy, działa przeciwzapalnie i przeciwnowotworowo. Połączony z natką, migdałami, sokiem cytrynowym i czosnkiem tworzy prawdziwą bombę witaminową.

Przepis na pyszne pesto z jarmużem znalazłam na stronie metromsn.

 

pesto jarmużowe

 

Składniki :

  • 5-6 liści jarmużu
  • 2-3 łyżki natki pietruszki
  • pół szklanki migdałów bez skórki [w oryginale pestek słonecznika]
  • 100 g twardego sera [u mnie Dziugas, w oryginalnym przepisie Grana padano]
  • pół szklanki oliwy
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 1 łyżka ostrej musztardy
  • sok z połowy cytryny
  • sól, pieprz - do smaku

 

Liście jarmużu porządnie wypłukać. Powycinać z nich twarde łodygi i włókniste części. Tak przygotowane liście zanurzyć we wrzątku na 1 minutę, a następnie przelać zimną wodą. Odsączyć na sitku.

Migdały uprażyć na suchej patelni. Ser zetrzeć na drobnej tarce.

Wszystkie składniki wrzucić do blendera i zmiksować na gładką pastę. Doprawić solą i pieprzem.

Najlepiej smakuje wymieszane ze świeżo ugotowanym makaronem (i tak je zjedliśmy), autorka przepisu poleca też kanapki z pesto na razowym chlebie oraz pesto jako dodatek do tarty. 

Pesto można przechowywać w lodówce do dwóch tygodni, należy je przełożyć do słoiczka, zalać warstwą oliwy i dobrze zakręcić.

 

pesto jarmużowe

środa, 22 stycznia 2014

Do niedawna moje dziecko w ogóle nie jadało pizzy. Ostatnio wręcz przeciwnie - wciąż dopytuje się, kiedy na obiad zrobię pizzę ;) Co prawda jedyną wersją, jaką toleruje jest na razie ta z salami i mozzarellą, ale od czegoś trzeba zacząć :) Dla nas robię wersję wzbogaconą o dodatkowe składniki.

Od pewnego czasu korzystam z przepisu Gordona Ramsay'a. Trochę musiałam zmienić proporcje, bo z tych podanych w książce ciasto wychodziło zbyt suche i twarde. Z większą ilością wody jest bardziej plastyczne i miękkie.

przepis - "Łatwe gotowanie" - Gordon Ramsay

 

pizza wg gordona ramsay'a

 

Składniki (na 2 pizze) :

ciasto :

  • 1 łyżeczka drożdży instant
  • 200-250 ml letniej wody*
  • 300 g mąki [użyłam pszennej typ 650]
  • 1 łyżka oliwy z oliwek

wierzch :

  • 2 kulki mozzarelli, pokrojone w plastry
  • 6 dużych plastrów salami, przekrojonych na 4 części
  • 2 łyżki tartego parmezanu
  • kilka pokrojonych czarnych oliwek
  • pół cebuli pokrojonej w piórka
  • szczypta suszonej bazylii [można też użyć posiekanej świeżej]
  • sól, pieprz

sos pomidorowy :

  • 400 ml przecieru pomidorowego**
  • 1 łyżka masła
  • 1 rozgnieciony ząbek czosnku
  • sól, pieprz, oregano

 

Do letniej wody dodać drożdże, wymieszać i odstawić na kilka minut.

Do pojemnika wsypać mąkę, wlać oliwę, zamieszać. Dodać mąkę do wody z drożdżami, miksować do momentu, gdy powstanie jednolita masa i ciasto nie będzie przyklejać się do ścianek naczynia. Przełożyć ciasto do miski, przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.***

Do małego rondelka wlać przecier pomidorowy, dodać masło i czosnek, gotować na średnim ogniu do chwili, gdy objętość sosu zmniejszy się o połowę. Doprawić solą, pieprzem i oregano. Odstawić z ognia.

Ciasto podzielić na pół. Każdą połowę bardzo cienko rozwałkować na oprószonym mąką blacie i ułożyć na blasze do pieczenia (użyłam dwóch dużych blach z wyposażenia piekarnika), posmarować sosem pomidorowym. Na wierzchu ułożyć plastry mozzarelli, oprószyć solą i pieprzem, następnie ułożyć salami, cebulę, oliwki, posypać parmezanem i bazylią.

Blachy z ciastem włożyć do piekarnika nagrzanego do 220°C**** z włączonym termoobiegiem, na ok.8-10 minut, aż pizza się zarumieni.

Upieczoną pizzę pokroić na kawałki i podawać. Dobrze smakuje polana sosem pomidorowym [trochę go zostanie po posmarowaniu spodów].

 

* w oryginalnym przepisie jest 125 ml wody na 300 g mąki - ale przy tych proporcjach ciasto   było zbyt suche i wychodziła kruszonka :/

** w oryginale - pasta pomidorowa

*** można włożyć na noc do lodówki - a na drugi dzień wyjąć je kilkanaście minut przed pieczeniem (wg mnie jest wtedy lepsze i ładniej wyrasta)

**** w moim piekarniku ustawiam 250°C - ale temperaturę trzeba dostosować do własnego piekarnika, bo każdy inaczej grzeje

piątek, 22 listopada 2013

Smaczne, choć niezbyt fotogeniczne danie. Do szybkiego przyrządzenia - wystarczy kilkanaście minut. Od dawna miałam ochotę na wypróbowanie tego przepisu.

Trochę się obawiałam podczas przygotowywania, czy to będzie jadalne, bo zapach unoszący się początkowo z garnka nie był zbyt zachęcający ;) Efekt pozytywnie mnie zaskoczył.

przepis z książki Nigellissima - Nigella Lawson

 

risotto makaronowe wg nigelli

 

Składniki :

  • 250 g makaronu orzo [drobny makaron w kształcie ziarenek ryżu]*
  • 150 g mrożonego zielonego groszku
  • 150 g pancetty [użyłam szynki serrano]
  • 2 łyżki oliwy czosnkowej
  • 625 ml wrzątku
  • sól
  • łyżka miekkiego masła
  • 2 łyżki startego parmezanu

 

W dużym rondlu lub patelni o grubym dnie [średnica ok.22 cm] rozgrzać oliwę, wrzucić pokrojoną pancettę/szynkę, podsmażyć, aż się zrumieni. Dodać groszek i smażyć przez minutę cały czas mieszając.

Do podsmażonych składników wsypać makaron, wymieszać, zalać 500 ml wrzątku, delikatnie posolić [nie za dużo, bo szynka i parmezan są słone]. Zmniejszyć płomień i gotować przez 10 minut, od czasu do czasu mieszając i dolewając trochę wrzątku z czajnika.

Makaron jest gotowy, gdy wchłonie wodę i jest miękki - jeżeli tak się nie stanie po 10 minutach, dolać jeszcze nieco wrzątku i chwilę dłużej pogotować, często mieszając [pod koniec gotowania potrawa może przywierać do dna garnka].

Do gotowego makaronu dodać masło i parmezan, dokładnie wymieszać, doprawić do smaku i od razu podawać.

 

*można również użyć innego drobnego makaronu, wtedy czas gotowania może się trochę różnić od podanego w przepisie

 

risotto makaronowewg nigelli

wtorek, 16 lipca 2013

Ostatnio pod wpływem impulsu kupiłam opakowanie ciasta francuskiego (podstawowa zasada - nie robić zakupów na głodniaka ! ;) ). Do tego dołączyłam paczkę pieczarek. Bez żadnego konkretnego planu. W domu zaczęłam się zastanawiać, co dobrego mogę z nich wyczarować. Padło na tartę - z ciasta francuskiego jeszcze jej nie robiłam.

Przygotowanie jest bardzo proste, tarta smaczna, choć mocno kaloryczna. Ale raz na jakiś czas można sobie na takie kulinarne szaleństwo pozwolić :)

 

tarta pieczarkowo-serowa na cieście francuskim

 

Składniki (na formę o średnicy 27 cm) :

  • 1 op. gotowego ciasta francuskiego
  • 500 g pieczarek
  • 2 jajka
  • 100 ml śmietanki 30 lub 36%
  • pół krążka sera camembert
  • kawałek sera pleśniowego Lazur
  • sól , pieprz
  • masło lub margaryna do smażenia

 

Pieczarki obrać, umyć i pokroić w plasterki. Usmażyć na maśle/margarynie, doprawić solą i pieprzem.

Płat ciasta rozwinąć i lekko rozwałkować. Wyłożyć nim formę do tarty (spód i boki), nakłuć widelcem, przykryć papierem do pieczenia i obciążyć grochem, fasolą lub specjalnymi ceramicznymi kulkami. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez ok.20 minut. Następnie wysypać obciążenie, zdjąć papier i wstawić formę z powrotem do piekarnika na ok.7-10 minut (do zrumienienia).

Camemberta pokroić w plasterki, lazura - w kostkę. Jajka roztrzepać ze śmietanką, doprawić solą i pieprzem. Na podpieczonym cieście równomiernie rozłożyć podsmażone pieczarki, na nich ułożyć oba rodzaje serów, zalać masą śmietankowo-jajeczną. Wstawić do piekarnika, zmniejszyć temperaturę do 180°C i piec tartę przez 20 minut.

Upieczoną tartę wyjąć z piekarnika, odstawić na 5-10 minut, następnie pokroić i podawać.

 

tarta pieczarkowo-serowa na cieście francuskim

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13