O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
1. UWAGA !
2. PAJACYK
3. BLOGI KULINARNE
4. STRONY KULINARNE
5. STRONY KULINARNE ANGLOJĘZYCZNE i nie tylko:
6. KORZYSTAM Z SZABLONU
7. MóJ DRUGI BZIK
8. KONTAKT @
Tagi
|
Wpisy z tagiem: śliwki
wtorek, 04 października 2011
Podczas przeglądania wrześniowego numeru "Kuchni" moją uwagę zwrócił przepis na sernik autorstwa Doroty. Migdały, śliwki i ciasteczkowo-czekoladowy spód - ten zestaw smaków podziałał na moją wyobraźnię. Postanowiłam upiec to cudo - i nie zawiodłam się. Sernik był pyszny - kremowy, z delikatnie migdałową nutką - deser wart grzechu ! Jedyny minus (a właściwie minusik) to kruszonka - autorka zaleca połączenie mielonych migdałów i cukru z roztopionym ciepłym masłem. Tak przygotowana kruszonka jest płynna (myślałam , że to ja coś źle zrobiłam, ale okazało się, że kilku blogerkom przydarzyło się to samo). Proponuję użyć masła w temperaturze pokojowej - być może wtedy uzyskamy właściwą konsystencję. źródło : "Kuchnia" nr 9-2011
Składniki : spód :
masa serowa :
wierzch :
kruszonka :
Dno tortownicy o średnicy 22-23 cm [u mnie 22 cm] wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasteczka i czekoladę rozdrobnić blenderem na piasek, połączyć z roztopionym masłem. Powstałą masą wyłożyć dno formy. Wszystkie składniki masy serowej [powinny być w temperaturze pokojowej] zmiksować na gładki krem, niezbyt długo, aby masa zbytnio się nie napowietrzyła. Gotową masę wylać na ciasteczkowy spód. Na wierzchu ułożyć ciasno śliwki [rozcięciami do góry]. Przygotować kruszonkę - masło wymieszać z cukrem i migdałami [nie polecam dodawania roztopionego ciepłego masła, bo kruszonka robi się płynna]. Posypać sernik. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez około 1 godzinę. Sernik będzie gotowy, gdy lekko zetnie się na całej powierzchni. Upieczony sernik ostudzić, a następnie wstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
niedziela, 21 sierpnia 2011
Przepis na to smaczne drożdżowe ciasto znalazłam u Małgosi. Małgosia piekła placek truskawkowy, ja postanowiłam zrobić go ze śliwkami - w sobotę udało mi się kupić na bazarku węgierki. Ciasto jest delikatne i niezbyt słodkie. I bardzo maślane (jak dla mnie nawet za bardzo - chętnie zmniejszyłabym ilość masła). Szybko znika - wczoraj upiekłam dużą blachę, a dzisiaj został już tylko niewielki kawałek ciasta :)
Składniki :
+
Drożdże rozprowadzić w mleku z łyżeczką cukru i łyżką mąki (składniki odejmować z ogólnej puli) . Wymieszać, odstawić do wyrośnięcia na kilkanaście minut. Jajka roztrzepać z cukrem i solą. Dodać pozostałą mąkę, drożdżowy rozczyn, kardamon i skórkę z cytryny. Połączyć wszystkie składniki. W trakcie zagniatania dodać masło. Zagniatać aż do uzyskania gładkiego ciasta - powinno być miękkie i dość klejące. Jeżeli będzie się lepić do rąk, to najlepiej nie podsypywać go mąką , tylko lekko posmarować dłonie oliwą. Można też wyrobić ciasto robotem. Wyrobione ciasto włożyć do miski, przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia na ok.1,5 godziny. Dużą, prostokątną formę o wymiarach 35 x 25 cm [ u mnie 36 x 28 ] wyłożyć papierem do pieczenia lub posmarować masłem i oprószyć mąką. Ciasto wyłożyć do formy, rozciągając je palcami. Na wierzchu ułożyć przepołowione, wypestkowane śliwki. Odstawić do ponownego wyrośnięcia na ok.1 godzinę. Wyrośnięte ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C. Piec przez około 25-40 minut. Przed wyjęciem z piekarnika sprawdzić patyczkiem czy jest upieczone. Ostudzone ciasto posypać cukrem pudrem.
Przepis dołączam do Akcji Śliwka organizowanej przez blue_megi
sobota, 18 września 2010
Smakuje jak śliwki w czekoladzie , wygląda jak powidła śliwkowe. Takie dwa w jednym :) Pyszny dodatek do pieczywa lub do nadziewania naleśników. Przepis pochodzi z forum cincin, a podała go Joanna.
Składniki :
Śliwki zmielić w maszynce do mięsa, przełożyć do dużego garnka i smażyć na niedużym ogniu tak długo, aż masa zgęstnieje. Należy często mieszać, żeby powidła się nie przypaliły. Po kilku godzinach gotowania dodać cukier i cukier waniliowy - nadal smażyć. Gdy masa uzyska pożądaną przez nas konsystencję (po ok.2-3 dniach smażenia), dodać do niej kakao i połamaną na kawałki czekoladę. Smażyć jeszcze kilka minut, następnie przełożyć gotową nutellę do umytych i wyparzonych słoiczków, zakręcić i studzić powoli ustawione do góry nogami, pod kocykiem. moje uwagi : - smażenie powideł zajęło mi dwa dni - przez cały dzień trzymałam garnek z masą śliwkową na minimalnym ogniu, od czasu do czasu mieszając - swoją nutellę na wszelki wypadek zapasteryzowałam
To moja trzecia propozycja do akcji "Czas na śliwki" .
piątek, 10 września 2010
Miałam wielką potrzebę upieczenia ciasta drożdżowego. Wybrałam niezawodne krupczatkowe, bo jest szybkie i nieskomplikowane, ale okazało się , że mam zbyt mało mąki. Musiałam wymyślić coś innego, postanowiłam więc sięgnąć do nieco trudniejszego przepisu, który czekał od dawna na przetestowanie - na rozetę drożdżową ze śliwkami. Znalazłam go na forum cincin, a autorką jest Angoba. Zabrałam się więc za przygotowanie ciasta. Nie obyło się bez atrakcji - najpierw zaczęłam wyrabiać je ręcznym mikserem. Okazało się jednak, że mikser nie daje rady i musiałam dokończyć wyrabianie ciasta ręcznie. Potem piekarnik mi sfiksował, nie chciał się nagrzać do żądanej temperatury i cały czas pokazywał 122 stopnie. W końcu odłączyłam go od prądu, trochę odczekałam i znów podłączyłam - na szczęście poskutkowało. Ku mojemu zdziwieniu pomimo tych wszystkich niefortunnych zdarzeń ciasto się udało. Pięknie wyrosło, było miękkie i bardzo smaczne. Nie było zbyt słodkie, za to bardzo aromatyczne dzięki dodatkowi cynamonu. Świetne na poprawienie humoru przy deszczowej pogodzie :)
Składniki ( na tortownicę o średnicy 30 cm ) :
Zrobić rozczyn z drożdży, 2-3 łyżek cukru, ok. 100 g mąki i połowy mleka - powinien mieć gęstość śmietany. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Masło roztopić i ostudzić. Żółtka utrzeć z pozostałym cukrem na kogel-mogel. Gdy rozczyn podwoi objętość, dodać do niego ubite żółtka, resztę mąki i mleka i wyrabiać - ciasto jest dość twarde. Gdy ciasto stanie się gładkie i lśniące, dodać masło, znów dokładnie wyrobić, następnie uformować z ciasta kulę, włożyć ją do miski, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia. W tym czasie śliwki umyć, wypestkować i pokroć w ćwiartki. Wymieszać z cynamonem i połową migdałów. Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat i rozwałkować - mi wyszedł kwadrat o bokach 45x45 cm i grubości 0,5 cm. Rozwałkowane ciasto posmarować roztrzepanymi białkami, posypać połową migdałów, następnie rozłożyć na nim równomiernie śliwki. Zwinąć w roladę i pokroić ją na plastry o grubości 4-5 cm. Ułożyć je luźno, pionowo w tortownicy wysmarowanej masłem, tak aby powstała rozeta z roladek. Odstawić do wyrośnięcia pod przykryciem. Wyrośnięte ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 175°C i piec przez około 30 minut (moje ciasto potrzebowało aż 50 minut - chyba przez te szaleństwa piekarnika). Sprawdzić patyczkiem, czy się upiekło. Upieczone ciasto posmarować podgrzanym dżemem morelowym i zostawić na kratce do wystudzenia.
Ciasto jest moją drugą propozycją do akcji "Czas na śliwki" .
wtorek, 03 sierpnia 2010
Kilka dni temu kupiłam pierwsze w tym roku śliwki i postanowiłam upiec tartę z ich dodatkiem. Po przepis sięgnęłam do książki "Desery" autorstwa Pierre'a Hermé. Tarta jest bardzo maślana w smaku i bardzo krucha. Do zjedzenia zaraz po przestygnięciu :)
Składniki [na formę o średnicy 22 cm]: kruche ciasto* :
* z podanych powyżej proporcji wychodzi ok.500 g kruchego ciasta - do tarty będzie potrzebne 300 g [resztę można zamrozić lub zużyć do tartaletek] wierzch :
Masło pokroić na bardzo małe kawałki i włożyć do miski. Rozgnieść drewnianą szpatułką i lekko utrzeć. Do drugiej miseczki wlać mleko [lub wodę] , dodać sól i mieszać, aż sól się rozpuści. Płyn stopniowo połączyć z masłem, ciągle mieszając drewnianą szpatułką. Mąkę przesiać przez sito. Stopniowo dosypywać do masy maślanej, mieszając, aż składniki się połączą. Ciasto przełożyć na blat i wygniatać wewnętrzną stroną dłoni, lekko je przesuwając. Brzegi zagarnąć do środka. Wygniatać , aż ciasto będzie gładkie. Uformować kulę, lekko ją spłaszczyć dłonią, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 2 godziny. Śliwki umyć. Każdą naciąć wzdłuż jednej strony i usunąć pestkę [nie kroić na połówki]. Ciasto [300g] rozwałkować na okrągły placek o grubości 4 mm. Formę na tartę posmarować masłem i wyłożyć ciastem. Odkroić ciasto wystające z formy i wyrównać brzegi. Spód ciasta ponakłuwać widelcem i posypać 40 g cukru. Śliwki rozchylić i poukładać na cieście wypukłą stroną do góry. Posypać 40 g cukru. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez 30 minut. Odstawić do ostygnięcia. Ostudzone ciasto posypać pozostałym cukrem i zaraz podawać. moje uwagi : - tartę piekłam w formie o średnicy 27 cm i zużyłam do niej większą część ciasta - z reszty zrobiłam 2 małe tartaletki - ciasto nie nadaje się do przechowywania - w czasie pieczenia śliwki puszczają dużo soku i tarta rozmięka, więc najlepiej zjeść ją jak najszybciej - zmniejszyłam ilość soli o połowę, ale po spróbowaniu ciasta dałabym jej jeszcze mniej [nie przepadam za słodko-słonymi smakami] - i ostatnia uwaga - ciasto jest naprawdę kruche ! :)
Przepis jest moją propozycją do akcji "Czas na śliwki".
czwartek, 27 sierpnia 2009
Dawno nie piekłam drożdżowego i zdążyłam się już za nim stęsknić. Chciałam wypróbować jakiś nowy przepis - u Liski znalazłam placek z owocami i kruszonką - tego właśnie szukałam :-) Świeże, jeszcze ciepłe drożdżowe ciasto z kawałeczkami śliwek i brzoskwiń , z dodatkiem kruszonki to jest to, co tygryski lubią najbardziej :-) Jedyny minus ( a właściwie minusik ) to jak dla mnie zbyt mała ilość cukru w przepisie - ale to moje prywatne zdanie, bo ostatnio jestem słodyczolubna ;-) Oprószenie wierzchu placka cukrem pudrem zdecydowanie pomogło - przy słodkich owocach ten dodatek pewnie nie jest potrzebny, ale moje śliwki były lekko kwaskowate i aż się prosiły o trochę słodyczy ;-)
Składniki : ciasto :
owoce :
kruszonka :
Składniki kruszonki rozetrzeć w miseczce drewnianą łyżką i odstawić. Drożdże zasypać łyżeczką cukru, a gdy się rozpuszczą, dodać wodę, ciepłe mleko i pozostały cukier. Odstawić na kilka minut, żeby drożdże ruszyły. Dodać jajko. W garnuszku roztopić masło. Ostudzić , letnie dodać do drożdży, dodać mąkę i zagnieść ciasto. Przełożyć do miski, przykryć folią spożywczą i odstawić do wyrośnięcia na 30-40 minut w ciepłym miejscu [ten etap prac wykonała za mnie maszyna do chleba - wlałam do niej rozczyn drożdżowy, dodałam jajko, następnie aromat i roztopione masło, a na końcu mąkę - program "ciasto rosnące" -trwa ok.1,5 godziny ]. Kwadratową formę o boku 26 cm [ lub tortownicę o średnicy 26 cm ] wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Wyłożyć do niej ciasto i równomiernie rozprowadzić. Śliwki i brzoskwinie wypestkować. Połówki śliwek poukładać na cieście skórką do dołu. Pomiędzy nimi poukładać brzoskwinie pokrojone w ósemki. Odstawić do wyrośnięcia - ciasto powinno podwoić swoją objętość [ ok.1 godz. ]. Wyrośnięte ciasto posypać kruszonką. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190°C i piec przez ok.40-60 minut [po ok.30 minutach należy sprawdzić drewnianym patyczkiem stopień upieczenia ciasta].
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||