O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
1. UWAGA !
2. PAJACYK
3. BLOGI KULINARNE
4. STRONY KULINARNE
5. STRONY KULINARNE ANGLOJĘZYCZNE i nie tylko:
6. KORZYSTAM Z SZABLONU
7. MóJ DRUGI BZIK
8. KONTAKT @
Tagi
|
Wpisy z tagiem: marmolada
poniedziałek, 19 marca 2012
Miękkie, puszyste drożdżówki ze słodkim nadzieniem to jedna z najsmaczniejszych rzeczy pod słońcem. Kiedy z piekarnika zaczyna wydobywać się aromat drożdżowego ciasta, nie mogę się doczekać końca pieczenia i z niecierpliwością kręcę się po kuchni, żeby w końcu wyciągnąć blachę pełną rumianych, pachnących bułeczek. A gdy trochę przestygną, zaczynają znikać w dość szybkim tempie ;) Przepis pochodzi z książki M.Zielińskiej (czyli Mirabbelki) "Ciasto drożdżowe na różne sposoby". W oryginale autorka nadziewała bułeczki śliwkami węgierkami, ja zastąpiłam je marmoladą różaną.
Składniki : ciasto:
nadzienie:
Drożdże rozpuścić w odrobinie mleka ze szczyptą cukru, wymieszać i odstawić, aż ruszą. Resztę mleka połączyć z pozostałymi składnikami i zaczynem, wyrabiać przez ok.10 minut, aż powstanie lśniące, elastyczne i jednolite ciasto. Włożyć je do miski wysmarowanej masłem, przewrócić tak, aby wierzch był pokryty masłem. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok.1-1,5 godziny (do momentu, gdy ciasto podwoi objętość)* Wyrośnięte ciasto podzielić na 12-24 części [u mnie wyszło 16]. Z każdej części uformować placuszek, na środek nałożyć 1 łyżeczkę marmolady, a następnie brzegi placuszka dokładnie skleić. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około 30 minut. Przed włożeniem do piekarnika bułeczki posmarować roztrzepanym jajkiem lub mlekiem skondensowanym. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez ok. 15 minut. Po upieczeniu bułeczki ostudzić na kratce.
* wyrobione ciasto można również przykryć szczelnie folią i wstawić do lodówki na ok.8 godzin (na noc). Potem należy je wyjąć na ok.30 minut przed dalszą obróbką, aby osiągnęło temperaturę pokojową. Przy takim wyrastaniu w chłodzie można nieco zmniejszyć ilość drożdży podaną w przepisie.
sobota, 29 stycznia 2011
Ostatnio udało mi się kupić kilka starych numerów miesięcznika "Kuchnia" . Z jednym z nich trafiłam na drożdżowe rogaliki z marmoladą ["Kuchnia" , grudzień 2007]. Te rogaliki chodziły za mną, od kiedy zobaczyłam przepis. Miałam je zrobić tydzień temu, ale niestety przeziębienie pokrzyżowało moje plany. Postanowiłam, że w ten weekend nie odpuszczę i w końcu je upiekę. Mało brakowało, żebym zrezygnowała z tych planów, bo okazało się, że zepsuły mi się drożdże - na szczęście miałam w zapasie drożdże instant :) Przepis jest bardzo prosty - wystarczy zagnieść ciasto, wstawić na godzinę do lodówki, a potem rozwałkować i formować rogaliki. Żadnego czekania na wyrastanie - zwinięte rogaliki wstawiamy od razu do piekarnika i po 20 minutach mamy rumiane i pachnące rożki :)
Składniki [ wychodzi ok. 60 sztuk ] :
Mleko lekko podgrzać z cukrem. Dodać drożdże, rozmieszać. Roztopić margarynę, lekko przestudzić. Wymieszać ciepłe, płynne składniki z mąką, cukrem waniliowym i szczyptą soli, wbić do masy jajka i zagnieść ciasto. Podzielić je na 2-3 kulki i wstawić do lodówki na 1 godzinę. Po godzinie rozłożyć ciasto na blacie posypanym mąką i rozwałkować. Następnie wyciąć nożem niewielkie trójkąciki. Na środek każdego trójkąta nakładać łyżeczkę marmolady, zawijać i formować półokrągły rogalik. Rogaliki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez około 20 minut [ piekłam na termoobiegu ] . Upieczone rogaliki ostudzić na kratce, ostudzone oprószyć cukrem pudrem. moje uwagi :
piątek, 05 listopada 2010
Oto moja piąta potrawa przygotowana z okazji akcji "Gotowanie po polsku" zorganizowanej przez Irenę i Andrzeja pod patronatem serwisu zPierwszegoTloczenia.pl Pieczone jabłka to smaczny i zdrowy deser, idealny na chłodne dni. Miąższ antonówek po upieczeniu staje się delikatny i puszysty, a słodka marmolada łagodzi ich kwaśny smak. Świetnie smakują zarówno na gorąco, jak i na zimno. Przepis z niezawodnej "Kuchni polskiej"
Składniki :
Jabłka umyć, wydrążyć gniazda nasienne. W powstałe otwory włożyć po dwie łyżeczki marmolady. Ułożyć w żaroodpornym naczyniu wysmarowanym masłem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C. Piec przez około 40-50 minut.
sobota, 30 października 2010
Oto moja kolejna propozycja do "Gotowania po polsku" - akcji pod patronatem serwisu zPierwszegoTloczenia.pl Przepis na te bułeczki znalazłam w "Kuchni Polskiej". W oryginale są nadziewane masą serową lub makową - ja wybrałam marmoladę. Samo ciasto nie jest zbyt słodkie, więc marmolada dodaje mu słodyczy. Najbardziej smakowały nam zaraz po upieczeniu - były lekko chrupiące z wierzchu i mięciutkie w środku. Na drugi dzień nie były już tak dobre, ale w towarzystwie kubka herbaty wciąż smakowały nieźle :)
Składniki :
Zrobić rozczyn : drożdże rozetrzeć z 1 łyżką cukru, dodać mleko i 2 łyżki mąki, wymieszać. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Żółtka utrzeć z cukrem na pulchną masę. Mąkę przesiać do miski. Masło roztopić i ostudzić. Gdy rozczyn podwoi swoją objętość, wlać go do mąki, dodać utarte żółtka, szczyptę soli i wyrabiać ciasto. Gdy ciasto ma gładką i lśniącą powierzchnię i zaczyna odstawać od ręki, wlewać stopniowo roztopione masło, ciągle wyrabiając, dodać ekstrakt z wanilii i skórkę cytrynową. Po dokładnym wymieszaniu z tłuszczem zakończyć wyrabianie. Miskę z ciastem przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Gdy ciasto podwoi swoją objętość, wyłożyć je na blat, rozwałkować na grubość 2-2,5 cm i wykrawać krążki okrągłą foremką o średnicy 6-8 cm. Ułożyć je w odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia. Gdy wyrosną, zrobić w środku każdego kołaczyka wgłębienie [można to zrobić małą łyżeczką]. Do każdego wgłębienia nałożyć po 1 łyżeczce marmolady. Posmarować kołaczyki rozmąconym jajem lub mlekiem skondensowanym. Wstawić do dobrze nagrzanego piekarnika, piec na złoty kolor przez 25-30 minut. Wydedukowałam, że dobrze nagrzany piekarnik to będzie ok.180-200°C :) Ja piekłam na termoobiegu, w temperaturze 175°C przez 20 minut [myślę, że wystarczyłoby 165-170°C]. Bułeczki najlepiej smakują zaraz po upieczeniu, na drugi dzień nie są już tak smaczne. W oryginalnym przepisie podano, że powinno wyjść ok.20-25 kołaczyków, mnie udało się zrobić chyba 18.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||