O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
1. UWAGA !
2. PAJACYK
3. BLOGI KULINARNE
4. STRONY KULINARNE
5. STRONY KULINARNE ANGLOJĘZYCZNE i nie tylko:
6. KORZYSTAM Z SZABLONU
7. MóJ DRUGI BZIK
8. KONTAKT @
Tagi
|
Wpisy z tagiem: czekolada
sobota, 10 grudnia 2011
Intensywnie czekoladowe, ciężkie brownie połączone z warstwą waniliowego sera i kwaskowatymi malinami - to pyszny deser, w sam raz dla wielbicieli czekoladowych smakołyków. Przepis ze strony Dorotki .
Składniki :
Blachę o wymiarach 20x30 cm [może być mniejsza] posmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofali, ostudzić. Masło i 250 g cukru pudru zmiksować na gładką masę. Następnie dodać 3 jajka, wbijając po jednym i dokładnie miksując przed dodaniem kolejnego. Wlać roztopioną czekoladę, dalej miksować. Następnie dodać mąkę, wymieszać. Wlać 3/4 masy do formy. W drugiej misce utrzeć ser, pozostałe 150 g cukru, 2 jajka i ekstrakt/cukier waniliowy. Masa powinna mieć gładką konsystencję. Wylać masę serową na warstwę czekoladową. Na wierzch wylać resztę masy czekoladowej [jest gęsta, dlatego ciężko się ją wylewa i wyrównuje - należy to robić ostrożnie] i ułożyć maliny. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170°C i piec przez ok.45-60 minut [piekłam przez 60 minut, tak jak Dorota]. Studzić w otwartym piekarniku.
środa, 23 listopada 2011
Te czekoladowe batoniki spodobały mi się już dawno temu, kiedy zobaczyłam je w którymś z programów Nigelli. Niestety nie zapisałam sobie wtedy składników, więc ich zrobienie musiałam odłożyć na później. Jakiś czas temu dostałam w prezencie "Nigellę ekspresowo" i okazało się, że w książce jest m.in. przepis na kostkę brukową. Postanowiłam go wypróbować przy najbliższej nadarzającej się okazji :) Takie batoniki na pewno przypadną do gustu wielbicielom czekolady. Z wyglądu przypominają trochę nasz blok czekoladowy. W środku kryją się chrupiące herbatniki i żelkowe pianki. Aż korci, żeby dorzucić trochę orzechów i kandyzowanej skórki pomarańczowej - wtedy wyszłaby prawie czekolada studencka. Ale taki eksperyment zrobię może innym razem :)
Składniki :
W rondlu o grubym dnie roztopić masło oraz połamaną na kawałki czekoladę, zmieszać z syropem. Odlać 125 ml tego kremu i odstawić na bok. Herbatniki włożyć do mocnego woreczka foliowego i pokruszyć je, uderzając wałkiem do ciasta tak, aby się rozpadły na mniejsze i większe kawałki. Zmieszać pokruszone ciastka z czekoladowym kremem, dodać pianki. Masę przełożyć do jednorazowej kwadratowej formy aluminiowej o boku 24 cm [lub szklanej - nie polecam metalowej, bo podczas krojenia łatwo ją porysować]. Wyrównać dokładnie powierzchnię masy i zalać ją "czystym" czekoladowym kremem. Wygładzić powierzchnię. Formę wstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny, a najlepiej na całą noc. Zastygniętą masę pokroić na batoniki i oprószyć cukrem pudrem.
niedziela, 17 lipca 2011
Kiedy zobaczyłam u Szarlotka ten uroczy sernik w kropki, wiedziałam , że wkrótce go zrobię. A że od dawna miałam ochotę na sernik, więc długo nie zwlekałam :) Nie wyszedł mi tak pięknie, jak w oryginale, ale i tak był pyszny. Ciężki, kremowy, z ukrytymi gdzieniegdzie czekoladowymi kropkami - po prostu niebo w gębie.
Składniki [ na tortownicę o średnicy 24 cm ] : spód :
masa serowa :
Czekoladę połamać na kawałki, wrzucić do miseczki i roztopić na parze. Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia. W małej misce połączyć ze sobą pokruszone herbatniki, cukier, kakao i stopione masło. Masą wyłożyć dno formy, docisnąć. Wstawić do lodówki. Ser przełożyć do miski, ucierać mikserem na niskich obrotach dodając do niego stopniowo cukier, a następnie wbijając po jednym jajku. Dodać ekstrakt z wanilii i śmietanę, zmiksować. Odlać 1 szklankę masy serowej, a pozostałą część wylać na spód z herbatników. Do rozpuszczonej i ostudzonej czekolady dodać 1 szklankę masy serowej i dokładnie zmiksować. Przelać masę do rękawa cukierniczego z okrągłą 1 cm końcówką [u mnie gwiazdka] i przystawiając tutkę do ciasta wyciskać porcje czekoladowej masy w sernik tworząc kropki. Należy je wyciskać w pewnych odległościach od siebie, aby podczas pieczenia nie połączyły się ze sobą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 150°C i piec przez 1 godzinę i 15 minut. Po tym czasie wyłączyć grzanie i pozostawić sernik w piekarniku na kolejną godzinę. Po godzinie sernik wyjąć z piekarnika i całkowicie ostudzić, a następnie wstawić do lodówki na co najmniej 12 godzin. Na drugi dzień można go polać polewą czekoladową. Ciasto kroić nożem maczanym w gorącej wodzie [ tak jak kroi się torty ] .
Po tym sernikowym wpisie postanowiłam zrobić sobie krótką przerwę w blogowaniu i gotowaniu i udać się na wytęskniony i zasłużony odpoczynek :) Do zobaczenia wkrótce !
wtorek, 26 kwietnia 2011
Pyszne wiśnie w rumie i gorzka czekolada połączone z aromatycznym cynamonem, wanilią i skórką pomarańczową, zatopione w masie serowej - to wersja "na bogato", zdecydowanie świąteczna. Tyle dobrego w jednym serniku :) Podany z czekoladowym sosem i wiśniami uszczęśliwi niejednego łasucha ( mnie uszczęśliwił ;) ). Ma jedną wadę - jedna porcja tego smakołyku ma ponad 1000 kalorii ... Ale w święta można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa ;) Przepis autorstwa Jamiego Olivera znalazłam w "Kuchni" ( nr 4 - kwiecień 2010 ) .
Składniki : spód :
masa serowa :
wiśnie :
sos czekoladowy :
Dno i boki tortownicy o średnicy 24 cm wysmarować masłem. Rozgrzać piekarnik do 180°C. Herbatniki pokruszyć, wrzucić do miski i wymieszać ze stopionym masłem. Gdy składniki się połączą, przełożyć je łyżką do tortownicy, starannie rozprowadzić na dnie i docisnąć. Wstawić na 10 minut do piekarnika, a następnie wyjąć i odstawić do ostygnięcia. Zwiększyć temperaturę w piekarniku do 200°C. Wrzucić do rondelka wiśnie razem z cukrem, połową soku pomarańczowego, skórką pomarańczową i cynamonem. Wyskrobać miąższ z laski wanilii i odłożyć. Laskę wrzucić do rondelka i dodać parę łyżek rumu. Gotować na niedużym ogniu przez 5 minut. Odstawić do ostygnięcia. W misce wymieszać cukier z mąką kukurydzianą, a następnie dodać serek i ponownie wymieszać. Dodać jajka i energicznie utrzeć składniki na gładką puszystą masę. Powoli mieszając dodać śmietanę, a następnie miąższ wanilii oraz skórkę pomarańczową i ponownie utrzeć. Łyżką cedzakową wyjąć z rondelka połowę wiśni i delikatnie wymieszać je z masą serową, dodać pokruszoną czekoladę i wymieszać po raz ostatni. Przełożyć na podpieczony spód i delikatnie potrząsnąć tortownicą, aby wyrównać wierzch. Posypać garstką wiśni i lekko wcisnąć je w masę serową. Resztę wiśni wraz z sokiem przelać do miseczki - będą podane do sernika. Wstawić ciasto na środkowy poziom piekarnika na 40-45 minut, aż wierzch się lekko przyrumieni, a boki zetną. Jeżeli wierzch zacznie się za mocno przypiekać, można go przykryć folią aluminiową. Gotowe ciasto wyjąć z piekarnika i odstawić do ostygnięcia w temperaturze pokojowej lub jeżeli chcemy, aby sernik był zwarty, wstawić do lodówki na parę godzin. Tuż przed podaniem przygotować sos czekoladowy : wlać kremówkę do rondelka , postawić na małym ogniu. Podgrzewać do chwili, gdy zacznie bulgotać i wtedy dodać czekoladę - delikatnie mieszać, aż się całkowicie rozpuści. Sernik podawać z miseczką wiśni i ciepłym sosem czekoladowym.
sobota, 16 kwietnia 2011
Kwaśna i cierpka żurawina, a do kompletu słodka biała czekolada. Po zjedzeniu pierwszego kawałka nie byłam zachwycona takim połączeniem. Sernik wydawał mi się zbyt słodki, a żurawina zbyt kwaśna. Jakoś nie przypadła mi do gustu ta różnica smaków ... aż do zjedzenia kolejnej porcji. Stwierdziłam, że sernik jest całkiem dobry - i właściwie już nie przeszkadzają mi te kontrastowe smaki. Prawdę mówiąc z każdą godziną staje się coraz smaczniejszy :) Przepis podejrzałam u Ptasi, która znalazła go u Doroty.
Składniki : spód :
masa serowa :
polewa :
Przygotować spód : ciastka pokruszyć wałkiem lub blenderem. Dodać roztopione masło, wymieszać. Tortownicę o średnicy 20-22 cm wyłożyć folią. Na dno wsypać masę ciasteczkową, wyrównać. Wstawić do lodówki na 30 minut. W kąpieli wodnej roztopić czekoladę z kremówką. Dokładnie wymieszać - masa powinna być jednolita. Ostudzić. W misce ubić na gładką masę ser, wanilię/skórkę pomarańczową, cukier i jajko. Wmieszać do masy ostudzoną czekoladę. Wyłożyć na schłodzony spód. Na górę wysypać zamrożone żurawiny. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160°C i piec przez ok.1 godzinę. Upieczony sernik po ostudzeniu polać polewą z białej czekolady rozpuszczonej w kąpieli wodnej [ jeżeli masa jest zbyt gęsta, można dodać 2 łyżki śmietanki kremówki ].Wstawić do lodówki na co najmniej 3 godziny.
poniedziałek, 11 kwietnia 2011
Zbliża się Wielkanoc, więc warto przetestować parę przepisów na serniki :) Ten poniżej znalazłam w "Kuchni" ( nr 10 - październik 2007 ). Spodobało mi się w nim połączenie sera i czekoladowego ciasta. Po upieczeniu okazało się, że jest to bardziej sernikobrownie niż sernik - intensywnie czekoladowe ciasto jest ciężkie, wilgotne i słodkie. Dobrze się komponuje z delikatną serową masą. Jedyne, co bym zmieniła w przepisie, to ilość cukru w cieście - następnym razem nieco bym ją zmniejszyła.
Składniki : krem serowy :
ciasto :
Przygotować formę o wymiarach 20 x 30 cm [moja miała 25 x 30] - wyłożyć ją papierem do pieczenia [dno i boki] - posmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Wszystkie składniki kremu serowego przełożyć do miski i zmiksować do uzyskania gładkiej, jednolitej masy. Czekoladę połamać na kawałki, włożyć razem z masłem do miski i rozpuścić w kąpieli wodnej (nieustannie mieszając) - do chwili, aż składniki zmienią się w gładki sos. W innej misce ubić całe jajka z cukrem, dodać do nich lekko przestudzony sos czekoladowy, dokładnie zmiksować, wsypać przesianą mąkę i znów dokładnie wymieszać. Do formy wlać 3/4 ciasta czekoladowego, wyrównać jego powierzchnię. Na wierzchu rozsmarować masę serową, a na nią wyłożyć porcjami resztę ciasta. Trzonkiem łyżki "narysować" na powierzchni marmurkowy wzór, częściowo mieszając ze sobą krem i ciasto - ja zrobiłam to patyczkiem szaszłykowym. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez około 35-40 minut [aż masa serowa się zetnie]. Upieczone ciasto ostudzić i dopiero wtedy kroić.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||