| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze
Zakładki:
1. UWAGA !
2. SPIS TREŚCI
3. BLOGI KULINARNE
4. STRONY KULINARNE
5. STRONY KULINARNE ANGLOJĘZYCZNE i nie tylko:
6. KORZYSTAM Z SZABLONU
7. MóJ DRUGI BZIK
8. KONTAKT @
Tagi
Akcja: Nie kradnij zdjęć! World Bread Day 2013 - Roundup World Bread Day 2014 - Roundup World Bread Day 2016 - Roundup Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wpisy z tagiem: melasa

niedziela, 29 stycznia 2012

Od dawna chciałam upiec grahamki. Brakowało mi tylko (albo aż) mąki. W końcu pojawiła się na pobliskim bazarku, więc nie zastanawiałam się długo, tylko od razu kupiłam cały kilogram. Do kompletu potrzebowałam dobrego przepisu - znalazłam go u Dorotki.

Bułeczki wyszły miękkie i puszyste. Są lekko słodkawe, więc bardziej będą pasować do sera i dżemów niż do wędliny. Od siebie dodałam posypkę z ziarenek (na życzenie mojego dziecięcia).

Są pyszne - bardzo polecam !

 

grahamki

 

Składniki (na 8 bułek) :

  • 2,5 szklanki mąki graham (typ 1850)
  • 1 szklanka mąki pszennej chlebowej
  • pół szklanki letniego mleka
  • pół szklanki letniej wody (dodałam o 2-3 łyżki więcej, bo ciasto było dość suche)
  • 1 łyżka melasy
  • 1,5 łyżki miodu
  • 1 łyżeczka soli
  • 30 ml oleju (2 łyżki)
  • 7 g suchych drożdży lub 14 g świeżych

dodatkowo :

  • do posmarowania : 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka
  • ulubione ziarenka do posypania (u mnie siemię lniane, dynia, sezam i płatki owsiane)
  • do podsypywania ciasta : 2-3 łyżki mąki pszennej chlebowej

 

Suche drożdże wymieszać z mąkami (jeżeli używamy świeżych drożdży, należy zrobić wcześniej rozczyn).

Mleko i wodę wymieszać z melasą, miodem, solą i olejem. Dodać do mąki, wyrobić. Wyrabiać przez około 10 minut do dokładnego połączenia się składników (najlepiej mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego), ciasto może pozostać klejące, ewentualnie można podsypać parę łyżek mąki. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok.1,5 godziny (do podwojenia objętości).

Po tym czasie ciasto jeszcze raz krótko wyrobić. Podzielić na ok. 90-gramowe porcje, następnie umączonymi dłońmi formować podłużne bułeczki. Układać je na blasze wysmarowanej masłem i oprószonej semoliną. Przykryć ściereczką i postawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 30-40 minut.

Wyrośnięte bułeczki posmarować jajkiem roztrzepanym z łyżką mleka i posypać ziarnami. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez ok.25 minut. Upieczone bułki wystudzić na kratce.

 

wersja dla maszynistów :

Wszystkie składniki umieścić w maszynie do pieczenia w podanej kolejności : płynne, sypkie, a na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta (ok.1,5h). Po tym czasie ciasto wyjąć, uformować bułeczki i dalej postępować wg powyższego przepisu.

 

grahamki

 

 

grahamki

 

środa, 21 grudnia 2011

Chrupiące imbirowe pierniczki rodem ze Szwecji. Im cieńsze, tym lepsze. Przepis jest prosty, ciasto nie musi leżakować, wystarczą dwie godziny chłodzenia w lodówce i można wycinać dowolne kształty i piec pachnące korzeniami ciasteczka.

Przepis wypatrzyłam u Ali, która wspólnie z Madzią i Anitką piekła je podczas tegorocznego Festiwalu Pierniczków.

 

pepparkakkor

 

Składniki :

  • 150 g melasy [ syropu z buraków, daktyli lub syropu klonowego ]
  • 110 g masła
  • 100 g brązowego cukru [ np. demerara ]
  • 375 g mąki
  • pół łyżeczki cynamonu
  • pół łyżeczki mielonego imbiru [ można dać więcej, ok.1,5 łyżeczki ]
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 duże jajko
  • 2 łyżeczki przyprawy do pierników

 

W małym rondelku podgrzać melasę, masło i cukier, od czasu do czasu mieszając. Podgotować lekko do czasu, aż kryształki cukru się rozpuszczą. Zdjąć z ognia i odstawić do przestudzenia na pół godziny.

Do dużej miski przesiać mąkę, proszek do pieczenia, przyprawy korzenne i sól. W środku zrobić dołek i dodać przestudzoną melasę i jajko. Zagnieść przy pomocy miksera [zagniatanie ręczne jest mniej wygodne, bo ciasto bardzo się klei]. Ulepić z ciasta kulę - jeżeli się lepi, dodać odrobinę mąki. Przykryć folią spożywczą i schować do lodówki na 2 godziny.

Ze schłodzonego ciasta odkrawać małe porcje i wałkować je dość cienko [im cieniej, tym smaczniejsze będą pierniczki] na oprószonej mąką stolnicy. Następnie wycinać foremkami dowolne kształty.

Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiać do piekarnika nagrzanego do 175°C. Piec przez ok.8-10 minut - do momentu, gdy brzegi pierniczków zaczną się rumienić. Uwaga ! Im cieńsze pierniczki, tym krótszy czas pieczenia !

Upieczone, ostudzone pierniczki trzymać w zamkniętej puszce. Z każdym dniem stają się smaczniejsze :)

 

pepparkakor

czwartek, 01 grudnia 2011

Kiedy zobaczyłam u Atiny ten piernik, wiedziałam, że w najbliższym czasie na pewno go upiekę. Bardzo lubię ciasta z dodatkiem marchewki, są smaczne i zwykle mało pracochłonne - a piernik marchwiowy potwierdza tę regułę. Jest w sam raz słodki, delikatnie korzenny - i bardzo szybko znika ;) Polecam !

Przepis dodaję do "Korzennego Tygodnia" - akcji organizowanej przez Ptasię.


piernik marchwiowo-orzechowy

 

Składniki :

  • 5 jajek
  • 450 g mąki pszennej
  • 200 g miodu
  • 3 tarte marchewki ( ok. 2 szklanek )
  • 2 łyżki kakao
  • 20 g przyprawy do piernika
  • 2 łyżeczki sody
  • pół szklanki jasnego cukru trzcinowego
  • 4 łyżki ciemnej melasy lub karmelu*
  • 100 g masła
  • 1 szklanka mielonych orzechów

 

Do dużej miski przesiać mąkę, kakao, sodę i przyprawę do piernika.

Białka ze szczyptą soli ubić na sztywną pianę.

Masło utrzeć z cukrem, a pod koniec ucierania dodać żółtka. Do masy maślano-żółtkowej dodawać na przemian mąkę z przyprawami, orzechy i marchewkę. Pod koniec ucierania dodać miód, melasę/karmel i pianę ubitą z białek. Delikatnie wymieszać.

Wlać do keksówki o wymiarach 35 x 12 cm [moja miała 36 x 12] wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez ok.1 godzinę lub do suchego patyczka [moje ciasto potrzebowało 1 godz.15 minut].

 

* karmel można otrzymać podgrzewając na patelni ok.1/3 szklanki cukru, a gdy cukier się roztopi i będzie miał ciemnozłoty kolor, przestudzić go i dodać do ciasta.

 


sobota, 19 marca 2011

Jest lekkie i delikatne, a jednocześnie mocno czekoladowe, o intensywnie pomarańczowym smaku. Nigella pisze, że to "kawał kakaowej błogości" i ja się z tym absolutnie zgadzam. Gdy się go spróbuje, nie sposób poprzestać na jednym kawałku :)

Przepis pochodzi z "Kuchni" N.Lawson .

 

ciasto czekoladowo-pomarańczowe wg nigelli

 

Składniki :

  • 150 g masła w temperaturze pokojowej
  • 2 łyżki jasnego syropu melasowego ( golden syrup ) - zamiast niego użyłam melasy
  • 175 g cukru trzcinowego muscovado
  • 150 g mąki pszennej
  • pół łyżeczki sody
  • 25 g gorzkiego kakao w proszku, przesianego
  • 2 jajka
  • skórka otarta z 2 pomarańczy
  • sok z 1 pomarańczy


Masło utrzeć z syropem/melasą i cukrem trzcinowym na dość gładką masę [mogą być wyczuwalne kryształki cukru].

Wymieszać mąkę, sodę i kakao. Do kremu maślanego wsypać 1 łyżkę sypkich składników, a następnie wmieszać jajko. Dosypać kolejne 2 łyżki sypkich składników, wymieszać i dodać drugie jajko.

Miksując dodać resztę sypkich składników, następnie skórkę z pomarańczy, a na końcu sok, wlewając go stopniowo. W tym momencie masa może wyglądać na zwarzoną, ale tak może być i wszystko jest w porządku.

Masę przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki o długości ok.20 cm [u mnie 30 x 10 cm]. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170°C i piec przez ok. 45 minut [do suchego patyczka - u mnie ze względu na dość wysoką i wąską keksówkę ciasto potrzebowało ok.20 minut więcej].

Wyjęte z piekarnika ciasto odstawić na metalową kratkę, aby przestygło, a następnie wyjąć z foremki i zostawić na kratce do całkowitego ostudzenia.

 

ciasto czekoladowo-pomarańczowe wg nigelli

wtorek, 29 czerwca 2010

W tym daniu jest wszystko - prawdziwy warzywny misz masz, ale bardzo smaczny. Zrobiłam go trochę inaczej, niż zwykły bigos. Nie dodawałam w ogóle wody, warzywa dusiły się tylko we własnym soku i to zdecydowanie wpłynęło na ich smak. Oczywiście na plus. To mój bardzo udany eksperyment kulinarny :)

 

warzywny bigos

 

Składniki :

  • 1 mała główka kapusty lub pół dużej
  • 3 duże cebule
  • 2 młode cukinie ( ok.20-centymetrowe )
  • 2 czerwone papryki
  • 3 pomidory
  • 1 ogórek
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżeczka melasy
  • 2 łyżeczki tymianku
  • sól , pieprz , słodka papryka , czosnek
  • przyprawa typu Vegeta lub Warzywko
  • 1 łyżka słodkiego sosu chili Tao-Tao
  • 3-4 łyżki oliwy


Kapustę posiekać tak jak do zwykłego bigosu. Cebule pokroić w drobną kostkę. Cukinie pokroić w grubszą kostkę (razem ze skórką). Papryki pozbawić gniazd nasiennych i pokroić na małe kawałki. Pomidory pokroić w kostkę (można je wcześniej sparzyć i obrać ze skórki). Ogórka obrać i pokroić w grube plasterki.

W dużym garnku rozgrzać oliwę i zeszklić na niej cebulę. Gdy stanie się przejrzysta, dorzucić paprykę, przesmażyć, dodać cukinię i ogórek. Smażyć przez kilka minut na dość dużym ogniu, cały czas mieszając. Następnie partiami dodawać kapustę, dokładnie mieszając ją ze smażącymi się warzywami. Dodać 2 łyżki Vegety. Jeszcze przez parę minut potrzymać na dużym ogniu (koniecznie mieszać), potem skręcić gaz do minimum i przykryć garnek. Dusić na wolnym ogniu do miękkości. Pod koniec duszenia dodać pokrojone pomidory, poddusić razem ok.10 minut.

Warzywa puszczą sporo soku, więc raczej nie ma potrzeby podlewania wodą. Gdy zmiękną, dodać melasę, przecier pomidorowy, sos Tao-Tao oraz tymianek. Wymieszać. Doprawić solą, pieprzem, papryką i sproszkowanym lub świeżym czosnkiem.

Podawać ze świeżym pieczywem lub młodymi ziemniakami. Bigos najlepiej smakuje na drugi dzień po zrobieniu, kiedy smaki się przegryzą.

niedziela, 06 grudnia 2009

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010

 

Zbliżają się święta , więc przydałoby się wypróbować parę nowych przepisów. A że trwa Festiwal Pierniczków, zdecydowałam się przetestować przepis Dorotus na piernik z melasą. Piernik to ciasto, które kojarzy się ze Świętami Bożego Narodzenia - więc doskonale pasuje do kolejnej akcji Olgi Smile - Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 2009 :-)  Tak więc upiekłam (dosłownie!) dwie pieczenie [a właściwie ciasto ;-) ]  na jednym ogniu !

Piernik jest dokładnie taki, jak pisała Dorotka- wilgotny, delikatny i bardzo aromatyczny. I pyszny - bardzo polecam !

 

piernik z melasą

 

Składniki :

  • 145 g mąki pszennej
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 100 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 jajko ( delikatnie roztrzepane )
  • 125 ml mleka
  • 60 g masła
  • 120 g melasy


Do miski przesiać mąkę, sodę, proszek i przyprawy. Wmieszać cukier i jajko wymieszane z mlekiem.

W rondelku wymieszać masło z melasą, pozdgrzać ( nie gotować ! ) do momentu roztopienia się masła. Gorącą miksturę wlać do mąki, zmiksować.

Ciasto wlać do foremki [ u Doroty 14 x 21 cm , moja - 29 x 10 cm ] wyłożonej papierem do pieczenia lub natłuszczonej i posypanej bułką tartą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez około 50 minut.

Po upieczeniu lekko przestudzić w formie, potem wyjąć i ostudzić na kratce.

Ostudzone ciasto można polać roztopioną czekoladą i udekorować.


piernik z melasą

 
1 , 2