O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
1. UWAGA !
2. PAJACYK
3. BLOGI KULINARNE
4. STRONY KULINARNE
5. STRONY KULINARNE ANGLOJĘZYCZNE i nie tylko:
6. KORZYSTAM Z SZABLONU
7. MóJ DRUGI BZIK
8. KONTAKT @
Tagi
|
Wpisy z tagiem: jagody
wtorek, 20 lipca 2010
Ostatnio przez upały omijam piekarnik szerokim łukiem. A że jestem ciastolubna i na dłuższą metę nie wytrzymuję bez słodkości, postanowiłam zrobić "produkt zastępczy". Zainspirował mnie znaleziony u Kuchareczki58 przepis na sernik z czarną porzeczką. W mojej wersji porzeczkę zamieniłam na jagody , a ciasteczkowy spód na biszkopty. Sernik nie wyszedł może zbyt piękny, ale całkiem dobrze smakował. I co najważniejsze - nie musiałam korzystać z piekarnika, aby go przygotować ;-)
Składniki : spód :
masa :
Twaróg zmiksować z cukrem, kremówką i sokiem z cytryny. Dodać rozpuszczoną żelatynę (może być ciepła), cały czas miksując, żeby nie robiły się grudki. Jagody zmiksować blenderem. Masę serową podzielić na dwie części. Do jednej dodać jagody, dosłodzić do smaku. Na dnie tortownicy o średnicy 20 cm ułożyć biszkopty. Na biszkopty wyłożyć jasną masę serową, a potem serowo-jagodową. Wstawić do lodówki - najlepiej na całą noc.
poniedziałek, 26 stycznia 2009
Miałam wczoraj ochotę na coś słodkiego i owocowego - a że odkryłam w zamrażarce jeszcze jedną torebeczkę jagód [ okazało się , że ta poprzednia nie była jednak ostatnia ;) ] , postanowiłam ugotować budyń . Skorzystałam z przepisu Casipaw na budyń truskawkowy , tylko zamiast truskawek dodałam jagody . Wyszedł mi mocno jagodowy deser , w pięknym ciemnofioletowym kolorze . Jego konsystencja nie do końca jest budyniowa , bardziej przypomina kisiel ( może gdyby zamienić mąkę ziemniaczaną na zwykłą pszenną , to byłby bardziej budyniowy ) . W każdym bądź razie ten budynio-kisiel jest smaczny i co najważniejsze - bez konserwantów , barwników itp. świństw - po prostu samo zdrowie :)
Składniki :
Odlać pół szklanki mleka [ będzie potrzebne do rozrobienia mąki ] . Jagody lekko rozmrozić , zmiksować z pozostałym mlekiem . Wlać do garnka , dodać oba cukry i chwilę gotować . W pozostałym mleku rozrobić mąkę ziemniaczaną . Do gotujących się jagód powoli wlewać mieszankę mąki z mlekiem , cały czas mieszając . Doprowadzić do wrzenia i gotować jeszcze przez 2 minuty . Cały czas należy intensywnie mieszać , żeby nie powstały grudki . Gotowy budyń przelać do miseczek .
środa, 21 stycznia 2009
Po pieczeniu jagodzianek zostało mi trochę jagód , a że były wymieszane z cukrem i bułką tartą , nie za bardzo nadawały się do zjedzenia ot tak sobie , ze śmietaną na przykład . Na obiad robiłam ruskie pierogi i został mi kawałeczek ciasta - pomysł na wykorzystanie jagódek sam się znalazł . Zrobiłam pierogi z jagodami - żeby już całkiem lipcowo było ;)
Składniki : ciasto pierogowe :
farsz :
Do dużej miski wsypać mąkę , wlać trochę gorącej wody , zamieszać i odstawić na chwilę . Po chwili zacząć zagniatać ciasto . Jeżeli w trakcie zagniatania okaże się , że jest za gęste , dolać jeszcze wody , jeżeli za rzadkie - wsypać trochę mąki . Ciasto powinno być miękkie i plastyczne . Jagody wsypać do miseczki , oprószyć mąką , dodać cukier i cukier waniliowy , delikatnie wymieszać . Ciasto podzielić na części , przykryć ściereczką , żeby nie obsychało . Każdą część wałkować dość cienko , wycinać krążki szklanką lub foremką . Na każdy krążek nakładać po 1 łyżce jagód , zlepiać pierogi i układać je na umączonej deseczce . W dużym garnku zagotować wodę z odrobiną soli ( ok.pół łyżeczki ) i łyżką oliwy lub oleju . Na wrzątek wrzucać partiami pierogi , zamieszać , przykryć . Gdy wypłyną - gotować jeszcze 2-3 minuty . Wyjmować łyżką-cedzakiem , odsączyć , układać na talerzu . Podawać z cukrem i gęstą śmietaną .
Jagodzianki kojarzą mi się z latem i wakacjami - wtedy są dostępne świeże jagody i można delektować się bułeczkami i ciastami z ich dodatkiem . Trochę lata zostawiłam sobie na zimę ;) - zamroziłam parę woreczków jagód i dzięki temu w styczniu mogłam uraczyć rodzinkę pysznymi jagodziankami z przepisu Edysi . Przepis został przeze mnie wypróbowany już w lipcu - i na stałe wszedł do bułeczkowego repertuaru . Na te jagodzianki skusiło się nawet moje chore , kaszlące i nic niejedzące dziecię :D
Przepis już podawałam w lipcowym wpisie , więc żeby się nie dublować - link do przepisu jest tutaj :)
sobota, 13 grudnia 2008
Ostatni bananowy wpis na zakończenie Bananowego Tygodnia - mufinki . Przepis znaleziony na stronie BBC Good Food . Trochę pokręciłam przepis - nie byłam pewna , co oznacza "self-rising flour" i dałam zwykłą mąkę . Później doczytałam , że to mąka z dodatkiem proszku do pieczenia :( Na szczęście mufinki wyrosły na samej sodzie , chociaż na proszku byłyby pewnie lżejsze i bardziej puszyste .
Składniki :
W jednej misce wymieszać suche składniki - mąkę , sodę , cukier i płatki owsiane . Banany rozgnieść na gładką papkę [ zrobiłam to tłuczkiem do ziemniaków ] . Maślankę , oliwę i białka wymieszać , wlać do rozgniecionych bananów. Wlać mokre składniki do suchych , lekko wymieszać - tylko do połączenia się składników [ mogą być widoczne grudki mąki ] . Dodać jagody , delikatnie zamieszać . Formę mufinkową wyłożyć papilotkami . Do każdej foremki nakładać porcję ciasta . Posypać płatkami owsianymi i cukrem . Wstawić do nagrzanego do 180°C piekarnika i piec przez ok.20 minut - lub aż mufinki będą rumiane [u mnie potrzebowały ok.35 minut ] . Po wyjęciu z piekarnika zostawić przez 5 minut w formie , a potem wyjąć i ostudzić na kratce . * przepis na self-rising flour :
Wszystkie składniki wymieszać .
piątek, 11 lipca 2008
Czaiły się na wielu blogach i kusiły , kusiły ... aż w końcu mnie dopadły - nie miałam wyjścia , musiałam je upiec ;) Przepis znalazłam na blogu Edysi - jagodzianki w jej wykonaniu wyglądały bardzo zachęcająco :) Wyszły pyszne - leciutkie , delikatne , mocno jagodowe . Moje dziecko zaczęło dzisiaj dzień od pytania , czy są jeszcze jagodzianki , po czym zjadło dwie na śniadanie :)
Składniki :
na nadzienie :
do posmarowania : 1 jajko do posypania : gruby cukier kryształ
Drożdże rozetrzeć z 1 łyżką cukru pudru i 1 łyżką mąki , rozprowadzić szklanką ciepłego mleka i odstawić do wyrośnięcia . Masło roztopić i ostudzić , jajka ubić z cukrem . Do miski z wyrośniętym rozczynem wsypać mąkę , wymieszać , dodać jajka z cukrem , aromat waniliowy i roztopione masło . Wyrabiać, aż ciasto zacznie odstawać od ręki, zostawić pod przykryciem do wyrośnięcia . Jagody opłukać na sitku, osączyć , wymieszać z bułką tartą i cukrami . Gdy ciasto wyrośnie , odrywać niewielkie kawałki , rozpłaszczać na dłoni , nakładać po 1 łyżce jagód, zlepiać dokładnie i formować bułeczki . Układać je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia ( w sporych odstępach ), przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia. Wyrośnięte bułeczki posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać cukrem. Piec w piekarniku nagrzanym do 180°C , aż bułeczki się ładnie zrumienią. Ja piekłam na termoobiegu - w 160°C , przez 20 minut . Po upieczeniu ostudzić na kratce .
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||