O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
1. UWAGA !
2. PAJACYK
3. BLOGI KULINARNE
4. STRONY KULINARNE
5. STRONY KULINARNE ANGLOJĘZYCZNE i nie tylko:
6. KORZYSTAM Z SZABLONU
7. MóJ DRUGI BZIK
8. KONTAKT @
Tagi
|
Wpisy z tagiem: cukier brązowy
środa, 21 grudnia 2011
Chrupiące imbirowe pierniczki rodem ze Szwecji. Im cieńsze, tym lepsze. Przepis jest prosty, ciasto nie musi leżakować, wystarczą dwie godziny chłodzenia w lodówce i można wycinać dowolne kształty i piec pachnące korzeniami ciasteczka. Przepis wypatrzyłam u Ali, która wspólnie z Madzią i Anitką piekła je podczas tegorocznego Festiwalu Pierniczków.
Składniki :
W małym rondelku podgrzać melasę, masło i cukier, od czasu do czasu mieszając. Podgotować lekko do czasu, aż kryształki cukru się rozpuszczą. Zdjąć z ognia i odstawić do przestudzenia na pół godziny. Do dużej miski przesiać mąkę, proszek do pieczenia, przyprawy korzenne i sól. W środku zrobić dołek i dodać przestudzoną melasę i jajko. Zagnieść przy pomocy miksera [zagniatanie ręczne jest mniej wygodne, bo ciasto bardzo się klei]. Ulepić z ciasta kulę - jeżeli się lepi, dodać odrobinę mąki. Przykryć folią spożywczą i schować do lodówki na 2 godziny. Ze schłodzonego ciasta odkrawać małe porcje i wałkować je dość cienko [im cieniej, tym smaczniejsze będą pierniczki] na oprószonej mąką stolnicy. Następnie wycinać foremkami dowolne kształty. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiać do piekarnika nagrzanego do 175°C. Piec przez ok.8-10 minut - do momentu, gdy brzegi pierniczków zaczną się rumienić. Uwaga ! Im cieńsze pierniczki, tym krótszy czas pieczenia ! Upieczone, ostudzone pierniczki trzymać w zamkniętej puszce. Z każdym dniem stają się smaczniejsze :)
czwartek, 01 grudnia 2011
Kiedy zobaczyłam u Atiny ten piernik, wiedziałam, że w najbliższym czasie na pewno go upiekę. Bardzo lubię ciasta z dodatkiem marchewki, są smaczne i zwykle mało pracochłonne - a piernik marchwiowy potwierdza tę regułę. Jest w sam raz słodki, delikatnie korzenny - i bardzo szybko znika ;) Polecam ! Przepis dodaję do "Korzennego Tygodnia" - akcji organizowanej przez Ptasię.
Składniki :
Do dużej miski przesiać mąkę, kakao, sodę i przyprawę do piernika. Białka ze szczyptą soli ubić na sztywną pianę. Masło utrzeć z cukrem, a pod koniec ucierania dodać żółtka. Do masy maślano-żółtkowej dodawać na przemian mąkę z przyprawami, orzechy i marchewkę. Pod koniec ucierania dodać miód, melasę/karmel i pianę ubitą z białek. Delikatnie wymieszać. Wlać do keksówki o wymiarach 35 x 12 cm [moja miała 36 x 12] wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez ok.1 godzinę lub do suchego patyczka [moje ciasto potrzebowało 1 godz.15 minut].
* karmel można otrzymać podgrzewając na patelni ok.1/3 szklanki cukru, a gdy cukier się roztopi i będzie miał ciemnozłoty kolor, przestudzić go i dodać do ciasta.
środa, 26 października 2011
Delikatna gruszka i aromatyczny imbir - to bardzo udane połączenie. Bałam się trochę, że babeczki będą zbyt pikantne, ale okazało się, że imbiru jest akurat tyle, by tylko lekko zaostrzyć smak słodkiego ciasta i gruszek. Niektóre mufinki miały kształt grzybków, bo ciasto trochę się rozlało na boki - ale smakowały tak samo dobrze jak te równe ;) Po przepis na ten mufinkowy wypiek sięgnęłam do książki "Nigella ekspresowo" :)
Niechcący wcisnęłam przycisk "publikuj" zamiast "zapisz" , stąd mały falstart - mam nadzieję, że mi wybaczycie ;) Teraz przepis w komplecie ( mam nadzieję ) .
Składniki :
Do miski wsypać mąkę, proszek do pieczenia, oba cukry i mielony imbir. W drugiej misce lub dzbanku z miarką wymieszać kwaśną śmietanę, olej, miód i jajka. Połączyć z sypkimi składnikami. Na koniec dodać do ciasta pokrojoną gruszkę, wymieszać. Do formy mufinkowej wyłożonej papilotkami nakładać porcje ciasta. Wierzch każdej porcji posypać cukrem trzcinowym. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez ok.20 minut. Po upieczeniu ostudzić na kratce.
wtorek, 04 października 2011
Podczas przeglądania wrześniowego numeru "Kuchni" moją uwagę zwrócił przepis na sernik autorstwa Doroty. Migdały, śliwki i ciasteczkowo-czekoladowy spód - ten zestaw smaków podziałał na moją wyobraźnię. Postanowiłam upiec to cudo - i nie zawiodłam się. Sernik był pyszny - kremowy, z delikatnie migdałową nutką - deser wart grzechu ! Jedyny minus (a właściwie minusik) to kruszonka - autorka zaleca połączenie mielonych migdałów i cukru z roztopionym ciepłym masłem. Tak przygotowana kruszonka jest płynna (myślałam , że to ja coś źle zrobiłam, ale okazało się, że kilku blogerkom przydarzyło się to samo). Proponuję użyć masła w temperaturze pokojowej - być może wtedy uzyskamy właściwą konsystencję. źródło : "Kuchnia" nr 9-2011
Składniki : spód :
masa serowa :
wierzch :
kruszonka :
Dno tortownicy o średnicy 22-23 cm [u mnie 22 cm] wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasteczka i czekoladę rozdrobnić blenderem na piasek, połączyć z roztopionym masłem. Powstałą masą wyłożyć dno formy. Wszystkie składniki masy serowej [powinny być w temperaturze pokojowej] zmiksować na gładki krem, niezbyt długo, aby masa zbytnio się nie napowietrzyła. Gotową masę wylać na ciasteczkowy spód. Na wierzchu ułożyć ciasno śliwki [rozcięciami do góry]. Przygotować kruszonkę - masło wymieszać z cukrem i migdałami [nie polecam dodawania roztopionego ciepłego masła, bo kruszonka robi się płynna]. Posypać sernik. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez około 1 godzinę. Sernik będzie gotowy, gdy lekko zetnie się na całej powierzchni. Upieczony sernik ostudzić, a następnie wstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
czwartek, 24 marca 2011
Dalszy ciąg odkrywania przepisów Nigelli Lawson :) . Jestem nimi coraz bardziej zauroczona - potrawy są proste, smaczne i - co najważniejsze - ich przygotowanie zajmuje niewiele czasu. Puszyste , lekko wilgotne mufinki pachnące czekoladą i bananami - to kolejny pyszny wypiek rodem z "Kuchni". Ten przepis przyda się , gdy mamy mocno dojrzałe czy nawet przejrzałe banany, które jak najszybciej trzeba przetworzyć. Do jedzenia niezbyt się nadają , za to do ciasta są idealne :)
Składniki ( na 12 sztuk ) :
Banany obrać i rozgnieść widelcem lub w mikserze. Nadal rozgniatając lub miksując dodać olej, potem jajka i cukier. Zmieszać mąkę, kakao i sodę. Dodać, lekko ucierając , do masy bananowej [ ja wymieszałam widelcem do połączenia się składników ]. Ciasto przełożyć do wyłożonej papilotkami formy mufinkowej. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez około 15-20 minut. Wyjęte z piekarnika mufinki zostawić w formie, żeby nieco przestygły, a następnie wyłożyć na kratkę i pozostawić do całkowitego ostygnięcia.
poniedziałek, 21 czerwca 2010
Już dawno miałam ochotę na spróbowanie tego napoju. Kiedy niedawno Malta zaprezentowała na swoim blogu lassi mango, postanowiłam nie czekać dłużej i w końcu sprawdzić, jak to smakuje. Udało mi się kupić mocno dojrzałe mango (niestety jedno, więc napój przygotowałam z połowy podanych składników). Z tych proporcji wyszły mi dwie szklanki bardzo gęstego,kremowego i delikatnego napoju w pięknym, słonecznym kolorze i o ciekawym smaku. Mango ma specyficzny smak, który nie każdemu odpowiada - moje dziecko stwierdziło, że smakuje jak trawa ;) Dałam trochę więcej cukru niż Malta i dodatkowo wsypałam trochę cynamonu. Było pyszne !
Składniki :
Wszystkie składniki powinny być zimne. Mango obrać, pokroić na kawałki i zmiksować w malakserze z cukrem. Cały czas miksując dodawać powoli jogurt, następnie maślankę, a na końcu wodę - wlewać ją powoli. Napój powinien być gładki i dość gęsty. Na końcu dodać kardamon i cynamon. Wlać do szklaneczek, od razu podawać.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||